Prezydent Bronisław Komorowski skierował w środę do Sejmu trzy projekty ustaw dotyczących sądownictwa, w tym nowej ustawy o TK. Proponuje m.in., by kandydata do TK zgłaszały: grupa posłów, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, Krajowa Rada Prokuratury, organy samorządów zawodowych i ośrodki akademickie. Projekt przewiduje też możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie. Wnioski złożone do TK przez posłów i senatorów mogłyby być rozpatrywane po zakończeniu kadencji parlamentu (dziś nie ma takiej możliwości).

Stępień (sędzia TK w latach 1999-2008 i zarazem jego prezes w latach 2006–2008) powiedział PAP, że szczególnie mu się podoba nowy tryb wyłaniania kandydatów do TK. "Sam postulowałem taką zmianę, bo dotychczas to głównie partie polityczne wyłaniały kandydatów" - oświadczył. Według niego nowy zapis aktywizowałby środowiska prawnicze. "To, że będzie można pochylić się nad ich kandydatami, to bardzo dobry kierunek" - dodał Stępień.

Uważa on, że "absolutnie nieuzasadnione" było mechaniczne przenoszenie zasady tzw. dyskontynuacji na wnioski parlamentarzystów do TK. "Możliwość ich badania także po kadencji parlamentu będzie korzystna dla całego systemu prawa" - dodał.

Zdaniem Stępnia na poparcie zasługuje także projekt poszerzenia zakresu spraw, które byłyby rozpatrywane na posiedzeniach TK, a nie na rozprawach - dziś jest to możliwe tylko przy skargach konstytucyjnych, co do których jest zgoda uczestników postępowania co do niekonstytucyjności zaskarżonego zapisu prawa.