W ramach przyjętych poprawek Senat zmienił m.in. kwalifikację do sprawowania funkcji sędziego TK. Według wersji sejmowej miałyby to być takie same kwalifikacje, jak w przypadku sędziów NSA. Zgodnie z wersją senacką ustawy, członkowie TK powinni mieć kwalifikacje sędziego Sądu Najwyższego. Ponadto w dniu wyboru muszą mieć nie mniej niż 40 lat, a nie więcej niż 67 lat.

Skreślono przyjęty w wersji sejmowej zapis, że prezes TK będzie wybierany na 4-letnią kadencję.

Senat przegłosował też poprawkę, że akta sprawy toczącej się przed TK są jawne, ale kopie lub odpisy z nich będą mogły być robione po anonimizacji danych osobowych.

Z kolei w myśl innej przyjętej poprawki Rada Ministrów nie będzie mogła występować przed TK w postępowaniach, w których są kompetencyjne spory między "konstytucyjnymi organami państwa".

Projekt nowej ustawy o TK zgłosił Sejmowi w lecie 2013 roku prezydent. W prezydenckiej wersji projektu kandydatów na sędziego TK - tak jak obecnie - miałaby zgłaszać grupa posłów, ale ponadto: SN, NSA, krajowe rady sądownictwa i prokuratury, samorządy prawnicze i ośrodki akademickie. Spośród tych osób prezydium Sejmu lub grupa posłów zgłaszaliby kandydatury, z których Sejm wybierałby sędziów TK. Parlamentarzyści i osoby z kierowniczych stanowisk w państwie mogliby ubiegać się o wybór po czteroletniej karencji.

W Sejmie wyeliminowano środowiska prawnicze z procesu wyłaniania kandydatów do TK. Senatorowie w ramach przyjętych poprawek przywrócili ten zapis.

Senat odrzucił natomiast kilkadziesiąt poprawek zgłoszonych przez senatorów PiS, przede wszystkim tę skreślającą art. 135 (choć była ona popierana przez komisje). Senatorowie PiS uważali, że artykuł ten wpisany jest do ustawy wyłącznie po to, by pięciu sędziów (z 15-osobowego składu TK), kończących kadencje w bieżącym roku (w listopadzie i w grudniu) wybrał jeszcze Sejm obecnej kadencji. Zgodnie bowiem z art. 135 ustawy, wnioski o powołanie członków TK, wybranych na miejsce tych, których kadencja kończy się w roku 2015, mają być złożone do 30 dni od wejścia w życia ustawy.

Senat odrzucił też inną poprawkę PiS, zakładającą, że cała ustawa weszłaby w życie 1 stycznia 2016 roku, a nie 30 dni od ogłoszenia.

Głównym celem ustawy jest skrócenie czasu rozpatrywania spraw w Trybunale. Ma temu służyć możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie (np. gdy do wydania wyroku wystarczą pisemne stanowiska stron). Odstąpiono też od zasady dyskontynuacji - tak aby Trybunał mógł badać wnioski posłów minionej kadencji Sejmu. Pierwsze czytanie projektu ustawy odbyło się w Sejmie w 2013 r.

Za ustawą wraz z poprawkami, głosowało w piątek 51 senatorów, przeciw było 26. Teraz poprawkami Senatu zajmie się Sejm. (PAP)