Zgodnie ze wstępnym porządkiem obrad Sejmu, w czwartek po południu posłowie zajmą się projektem ustawy zezwalającym prezydentowi na ratyfikację unijnego paktu fiskalnego.

Pakt ten wymusza większą dyscyplinę w finansach publicznych, zwłaszcza w 17 państwach eurolandu. Ustanawia on nowe, bardziej automatyczne sankcje za łamanie dyscypliny, w tym nowej reguły wydatkowej. Traktat ma wejść w życie w 2013 r., po ratyfikacji w 12 krajach euro. Polskę będzie obowiązywał dopiero wtedy, gdy przyjmie unijną walutę.

W grudniu 2012 r. sejmowe komisje: spraw zagranicznych, ds. Unii Europejskiej i finansów publicznych opowiedziały się za ratyfikacją paktu fiskalnego. Najwięcej wątpliwości w tej sprawie zgłaszali posłowie PiS i Solidarnej Polski. Za były kluby PO i PSL oraz Ruch Palikota i SLD. Większość posłów na wspólnym posiedzeniu trzech sejmowych komisji opowiedziała się wówczas przeciwko wnioskom PiS i SP o odrzucenie projektu ws. ratyfikacji paktu fiskalnego w pierwszym czytaniu.

W uzasadnieniu do przedłożonego przez rząd projektu podkreślono, że wyrażenie zgody na ratyfikację paktu nastąpi zgodnie z art. 89 ust. 1 konstytucji. Zakłada on m.in., że ratyfikacja przez Polskę umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, jeżeli umowa dotyczy: pokoju, sojuszy, układów politycznych lub układów wojskowych; wolności, praw lub obowiązków obywatelskich określonych w konstytucji; członkostwa RP w organizacji międzynarodowej; znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym. Ten tryb wymaga zwykłej większości głosów w Sejmie i Senacie.

Posłowie PiS domagają się z kolei zastosowania w tej sprawie art. 90, zgodnie z którym Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację takiej umowy, jest uchwalana przez Sejm oraz Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów i senatorów.

Według krytykujących pakt polityków PiS i SP, jest on błędny zarówno z punktu widzenia prawa europejskiego, jak i polskiego oraz z punktu widzenia polskiego interesu w UE. Według PiS i SP, pakt uderza w suwerenność państwa polskiego i jest to "akt kapitulacji" wobec kryzysu w strefie euro, a państwa, które pakt obejmuje, poddają się wyłącznie obowiązkom nie zyskując żadnych praw.

Strona rządowa podkreśla natomiast - jak można przeczytać w uzasadnieniu projektu - że pakt fiskalny "nie wywoła bezpośrednich skutków gospodarczych", a na jego mocy państwa, które go podpisały, "zgadzają się zaostrzyć swoją dyscyplinę budżetową, wzmocnić koordynację polityki gospodarczej i zarządzanie gospodarcze".

Ponadto przystąpienie do paktu - napisano w uzasadnieniu - "umożliwi Polsce uczestniczenie w podejmowaniu kluczowych decyzji, a w efekcie wywieranie określonego wpływu na sposób prowadzenia polityki budżetowej i gospodarczej państw członkowskich UE", a także "umocni wizerunek Polski jako państwa aktywnie uczestniczącego w najważniejszych procesach politycznych w Europie i dbającego o wspólny interes UE".

Na rozpoczynającym się w czwartek posiedzeniu Sejm rozpatrzy także projekt uchwały autorstwa Solidarnej Polski w sprawie powołania wysokiej komisji obywatelskiej do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej z 2010 r. Za odrzuceniem projektu opowiedziała się sejmowa komisja ustawodawcza.

Projekt uchwały autorstwa SP przewiduje zobowiązanie Sejmu, by w drodze ustawy powołał wysoką komisję obywatelską, której zadaniem byłoby wyjaśnienie przebiegu katastrofy smoleńskiej. Zgodnie z projektem komisja powinna dysponować wszystkimi uprawnieniami komisji śledczej, a także posiadać uprawnienie do zwracania się do państw trzecich, organizacji i instytucji międzynarodowych o współpracę w zakresie swojego działania oraz powoływania biegłych, w tym obywateli państw trzecich.

Ludwik Dorn (SP), przedstawiając komisji ustawodawczej projekt uchwały, przekonywał, że powołanie wysokiej komisji obywatelskiej jest konieczne, ponieważ - jego zdaniem - organy państwa straciły wiarygodność ws. wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Jak mówił chodzi o nagromadzenie się w trakcie wyjaśniania jej przyczyn błędów m.in. dotyczących zamian ciał ofiar.

Z kolei poseł PO Witold Pahl (PO) zapewniał, że zarówno on sam, jak i cały klub PO, chce jak najszybszego wyjaśnienia przyczyn katastrofy, jednak - zaznaczył - należy stosować w tym celu skuteczne narzędzia. Jak powiedział, projekt uchwały autorstwa SP budzi w tym zakresie wątpliwości m.in. wyrażone w opinii Biura Analiz Sejmowych. Pahl dodał, że sprawę przyczyn katastrofy smoleńskiej bada prokuratura i należy poczekać na jej ustalenia.

Sejm rozpatrzy również przygotowany przez klub PO projekt ustawy o spółdzielniach - zawiera on wyłącznie przepisy wspólne dla wszystkich rodzajów spółdzielni, a także przepisy o związkach spółdzielczych i Krajowej Radzie Spółdzielczej. Autorzy projektu przyjęli bowiem założenie, że nowa ustawa o spółdzielniach powinna zawierać regulacje ogólne, dotyczące spółdzielni wszystkich rodzajów, kwestie zaś szczegółowe powinny być regulowane w odrębnych ustawach.

Omawiane będą także dwie propozycje - autorstwa klubu RP i PSL - zmian w prawie spółdzielczym. Dotyczą one m.in. zakładania, organizacji i działalności spółdzielni: określenia praw i obowiązków członków spółdzielni, zasad działania jej organów, gospodarki, lustracji i przekształceń organizacyjnych.

Posłowie zajmą się ponadto trzema projektami zmian w prawie mieszkaniowym - dwoma projektami zupełnie nowych regulacji prawnych w tej sprawie (autorstwa PO i SLD) oraz projektem PiS nowelizacji obecnej ustawy. Jak wynika z uzasadnień wszystkich trzech projektów, ich celem jest uporządkowanie aktualnie obowiązujących przepisów dotyczących spółdzielni mieszkaniowych. Obecna ustawa w ciągu ostatnich lat była bowiem przedmiotem licznych postępowań i orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, a w związku z tym - nowelizacji, które uczyniły ją mało czytelną i skomplikowaną. Posłowie chcą zatem uporządkować prawo dotyczące spółdzielni mieszkaniowych.

Posłowie dyskutować będą także nad przygotowanym przez klub PSL projektem zmian w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który dotyczy regulacji sposobu zgłaszania uwag do projektu planu zagospodarowania przestrzennego.

Posłowie zajmą się też senackim projektem nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Dotyczy on dostosowania systemu prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego poprzez m.in. uzupełnienie ustawy o przepis określający maksymalną kwotę opłaty oraz wytyczne dla rad gmin w zakresie ustalania konkretnej wysokości opłaty związanej z pobytem w izbie wytrzeźwień. Projekt ma też regulować tryb doprowadzania, przyjmowania i zwalniania osób nietrzeźwych oraz organizacji izb wytrzeźwień.

Posłowie zajmą się także zaakceptowanym przez komisję mniejszości narodowych i etnicznych projektem uchwały w sprawie akcji "Wisła". W projekcie napisano m.in., że ponad 140 tys. obywateli państwa polskiego wyrwano z małej ojczyzny w Polsce południowo-wschodniej i rozproszono na ziemiach zachodnich i północnych; wysiedlono dziesiątki tysięcy niewinnych osób narodowości ukraińskiej, jak również osoby nieodczuwające takiej przynależności, w tym część Łemków. W projekcie potępiono akcję "Wisła" i wyrażono nadzieję, że proces pojednania między Polakami i Ukraińcami będzie postępował, a "bolesna historia będzie przestrogą przed łamaniem praw człowieka na świecie".

Akcja "Wisła" - przymusowe przesiedlenia ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na zachód i północ kraju - była przeprowadzona przez władze komunistyczne od kwietnia do końca lipca 1947 r. W 1990 r. akcję "Wisła" potępił polski Senat, a w 2002 r. ubolewanie z powodu jej przeprowadzenia wyraził ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski.