W sierpniu Senat zaproponował do ustawy trzy poprawki. Jedna z nich zakłada, że zwoływanie zgromadzeń powinno być możliwe nie tylko dla wyrażania stanowisk "w sprawach publicznych". Senatorowie wprowadzili tę zmianę po uwagach Helsińskiej Fundacji Praz Człowieka. Komisja sejmowa opowiedziała się jednak za odrzuceniem poprawki; tak też głosowali posłowie.

Czytaj: Senat: zgromadzenia nie tylko "w sprawach publicznych">>>

Podczas prac nad ustawą w senackich komisjach przedstawiciel HFPC przestrzegał, że definicja zgromadzenia w wersji przyjętej przez Sejm może być niekonstytucyjna. W wersji uchwalonej przez posłów zapisano, że zgromadzenie to "zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu, w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych". Według HFPC zawęża to zgromadzenia wyłącznie do "spraw publicznych" - co zdaniem organizacji jest niekonstytucyjne, gdyż Trybunał w Strasburgu daje każdemu prawo do zgromadzenia w każdej sprawie, także prywatnej.

Zgodnie z inną poprawką Senatu, organizator zgromadzenia mógłby natomiast zgłaszać gminie ewentualne zagrożenia dla swej imprezy. To również odrzucili posłowie.

Nowa ustawa o zgromadzeniach ma wykonać m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego. 18 września 2014 r. orzekł on, że niektóre przepisy obecnej ustawy są niekonstytucyjne. Część przepisów straciła moc już po opublikowaniu wyroku TK, a część straci po 12 miesiącach od orzeczenia.

Obecna ustawa definiowała pojęcie "zgromadzenia" poprzez kryterium liczebności - było nim "zgrupowanie co najmniej 15 osób". TK uznał to za niekonstytucyjne, m.in. z uwagi na brak zagwarantowania mniej licznym zgrupowaniom dostatecznej ochrony ze strony organów władzy publicznej.

Nowa ustawa wprowadza nową definicję zgromadzeń (niezawierającą kryterium liczbowego) i dwie kategorie zgromadzeń: marsze, wymagające wcześniejszego zgłoszenia, oraz zgromadzenia stacjonarne, możliwe do zwołania w reakcji na "nagłe i niespodziewane wydarzenie". Obecnie zgromadzenia spontaniczne nie są prawnie uregulowane.

Postępowanie w sprawach marszów będą prowadziły organy gminy, na której obszarze się odbywają. Organizator będzie zobowiązany zawiadomić (pisemnie, faksem, ustnie do protokołu lub mailowo) organ gminy najpóźniej na 6 dni, a najwcześniej na 30 dni przed datą marszu. Marsz mógłby zostać rozwiązany przez przedstawiciela gminy, jeżeli jego przebieg "zagraża życiu lub zdrowiu ludzi, albo mieniu w znacznych rozmiarach". O rozwiązanie zgromadzenia będzie się mógł zwrócić także funkcjonariusz policji.

Ustawa ma wykonać wyrok TK także w odniesieniu do organizacji tzw. zgromadzeń równoległych. Trybunał za niekonstytucyjne uznał przepisy regulujące zakaz organizacji dwóch zgromadzeń w jednym miejscu i czasie. TK zakwestionował niedookreśloność tego, które zgłoszenie gmina ma uznawać za złożone wcześniej, a które - później.

Ustawa stanowi, by w przypadku zgłoszenia dwóch lub więcej marszów, które mają się odbyć w tym samym czasie i miejscu lub których trasy pokrywają się, organ gminy nie później niż na 120 godzin przed planowaną datą wzywał organizatorów na rozprawę administracyjną w celu zmiany czasu lub miejsca marszu, albo trasy przejścia uczestników. Jeśli na rozprawie organizatorzy marszów nie dojdą do porozumienia, o pierwszeństwie zdecydują data, godzina oraz minuta wniesienia zawiadomienia.

Gmina może zakazać marszu - nie później niż na 96 godzin przed nim - jeżeli jego cel narusza wolność pokojowego zgromadzania się, narusza zasady organizowania zgromadzeń albo cel zgromadzenia lub jego odbycie naruszają przepisy karne albo gdy może ono zagrażać życiu, zdrowiu ludzi czy mieniu w znacznych rozmiarach. Od tej decyzji przysługuje odwołanie do sądu okręgowego, który musi je zbadać nie później niż w 24 godzin od jego wniesienia. Na postanowienie sądu okręgowego przysługuje w terminie 24 godzin od jego wydania zażalenie do sądu apelacyjnego, który rozpoznaje je w terminie 24 godzin.

Marsz może rozwiązać przedstawiciel gminy, jeżeli jego przebieg zagraża życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach lub narusza przepisy ustawy albo przepisy karne, a przewodniczący, uprzedzony o konieczności rozwiązania, nie uczyni tego. Organizator ma prawo odwołać się od tej decyzji do sądu okręgowego.

Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta. Ma wejść w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.(PAP)