Małoletni powód działający przez przedstawiciela ustawowego – matkę domagał się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanej spółki 80 tys. zł zadośćuczynienia oraz 60 tys. zł tytułem odszkodowania. Powód żądał przyznania mu zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego w postaci prawa do utrzymania więzi rodzinnych po śmierci ojca. Odnośnie odszkodowania powód wskazał, iż po śmierci rodzica doszło do znacznego pogorszenia się jego sytuacji życiowej. Powód twierdził, że pozwany ponosi cywilnoprawną odpowiedzialność za skutki wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego zmarł jego ojciec. Pozwana spółka domagała się oddalenia powództwa. 

 



Tragiczny wypadek

W dniu 16 listopada 2011 r. miał miejsce wypadek drogowy. Ojciec powoda kierował samochodem osobowym. Wiózł 9-letniego syna. Podczas dokonywania manewru skręcania kierowca nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu innemu pojazdowi. Wówczas doszło do zderzenia pojazdów. Ojciec powoda zmarł na skutek doznanych obrażeń. Powód nie doznał poważnych obrażeń ciała w wypadku. Prokuratura rejonowa prowadziła postępowanie przygotowawcze w tej sprawie. Postępowanie karne zostało umorzone, wobec ustalenia przez śledczych, że wyłącznie winnym wypadku był nieżyjący kierowca. Kierowca drugiego pojazdu nie mógł uniknąć zderzenia. 
Z ustaleń sądu okręgowego wynikało jednocześnie, że ojciec powoda posiadał ubezpieczenie OC w spółce, której następcą prawnym jest strona pozwana. Przed procesem powód zgłosił roszczenia stronie pozwanej, ale odmówiono ich uwzględnienia. Strona pozwana wypłaciła natomiast świadczenia drugiemu z uczestników wypadku. 

Czytaj także: SO: Zapięte pasy uratowałyby jej życie, dlatego stopień przyczynienia się jest wyższy>>


Zerwane więzi 

Sąd okręgowy przyznał w sporze rację stronie pozwanej i oddalił powództwo. Sąd wyjaśnił, że powód nie mógł domagać się przyznania mu świadczeń od ubezpieczyciela, skoro dochodził ich z uwagi na śmierć ojca. Sprawcą wypadku był bowiem ojciec powoda. Powód swoje roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia oparł na przepisie art. 446 par. 4 k.c. Na jego podstawie sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sąd okręgowy podkreślił, że dla zastosowania tego przepisu konieczne jest stwierdzenie śmierci poszkodowanego, za którego śmierć ponosi odpowiedzialność inna osoba. Poszkodowanym jest ten, kto stracił życie na skutek czynu niedozwolonego. W świetle wskazanego przepisu poszkodowanym nie może być natomiast sprawca zdarzenia. Doszłoby bowiem do konfuzji (połączenia) praw i obowiązków – wskazał sąd okręgowy. Zdaniem sądu roszczenie powoda nie było też uzasadnione aksjologicznie. 

 



Niezasadne roszczenie powoda 

Powód nie zgodził się z wydanym orzeczeniem i w apelacji domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa. Apelujący zwrócił uwagę, iż sąd okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy. Powód akcentował, że w sprawie karnej nie zapadł wyrok skazujący za popełnienie przestępstwa. Sąd apelacyjny oddalił wniesioną apelację. Sąd odwoławczy podkreślił, że wydany wyrok odpowiada prawu, choć nie w pełni zgadza się z uzasadnieniem motywów orzeczenia sądu okręgowego. 
Sąd apelacyjny stwierdził, że pogląd sądu okręgowego o konfuzji praw i obowiązków poszkodowanego w wypadku nie jest trafny. Nie oznacza to jednak, że apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie. W realiach sprawy powództwo nie mogło zostać uwzględnione. Zobowiązanym do zaspokojenia roszczeń, które formułował powód, jest sprawca szkody, który doprowadził do skutku w postaci śmierci poszkodowanego. Roszczenie członka rodziny wobec sprawcy szkody aktualizuje się dopiero, gdy osoba trzecia doprowadza do śmierci poszkodowanego deliktem. Roszczenie osoby bliskiej poszkodowanego nie powstaje, jeśli osoba trzecia nie doprowadza do śmierci poszkodowanego – wskazał sąd. Z tego względu powództwo nie mogło zostać uwzględnione.


Brak wyroku sądu karnego 

- Nie można było zgodzić się z powodem, że sąd okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy – podkreślił sąd odwoławczy. W sprawie można było ustalić, kto jest sprawcą wypadku komunikacyjnego. Prawomocny wyrok skazujący nie jest jedynym dowodem, na podstawie którego taka okoliczność może być ustalona. Sąd cywilny może samodzielnie dokonać prawnokarnej analizy zdarzenia szkodowego w oparciu o materiał zgromadzony w tym postępowaniu i akta związkowe – podkreślił sąd odwoławczy. Takie zapatrywanie wyraził w szczególności Sąd Najwyższy w wyroku z 20 lutego 2020 r. w sprawie IV CSK 538/18 (LEX nr 3028884) oraz Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 13 listopada 2013 r. w sprawie I ACa 492/13 (LEX nr 1403750).

Gdy w postępowaniu karnym nie stwierdzono popełnienia przestępstwa, sąd cywilny ma obowiązek dokonania we własnym zakresie, czy czyn taki popełniono. Sąd powinien swoje ustalenia czynić według zasad przewidzianych w prawie karnym. Na tę kwestię zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie III CSK 193/08 (LEX nr 487538)
Z ustaleń wynikało, że odpowiedzialnym za wypadek był ojciec powoda, który zmarł na skutek doznanych obrażeń. Kierowca nie ustąpił pierwszeństwa innemu pojazdowi i doprowadził do zderzenia się pojazdów. Naruszył więc zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Sprawca zdarzenia nieumyślnie przyczynił się do swojej śmierci – wskazał sąd. Jednocześnie należało wykluczyć, aby drugi z kierowców ponosił odpowiedzialność za wypadek. Powyższe wynikało z ustaleń poczynionych w trakcie śledztwa. Okoliczność ta skutkowała umorzeniem postępowania karnego, skoro osoba odpowiedzialna za przestępstwo zmarła. 

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 7 lipca 2020 r., I ACa 3/19, LEX nr 3044499.