"W raporcie zadajemy pytanie, czy pieniądze, które organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ) zebrały na poczet zarządzania zbiorowego (prawami autorskimi), nie są wykorzystywane do realizacji celów statutowych członków takiego stowarzyszenia, (...) czy nie są wykorzystywane inaczej, niż chciał ustawodawca. Wiele wskazuje na to, że część z nich jest wyprowadzanych poza mechanizm zbiorowego zarządzania i nie trafiają do prawowitych właścicieli" - mówił ekonomista i współautor raportu "Polskie Organizacje Zarządzania zbiorowego i ich finanse", Jan Strycharz podczas czwartkowej prezentacji raportu.

Jak mówił, organizacje te dopiero od trzech lat mają obowiązek publikowania swoich sprawozdań finansowych i to dopiero początek drogi do reformowania systemu. Uważa też, że chociaż większość z nich rzetelnie publikuje swoje sprawozdania, to wciąż pozostaje wiele pytań o zasady podziału ściąganych środków, między ich obowiązki ustawowe (wypłacanie wynagrodzeń twórcom z tytułu np. udostępniania ich muzyki w mediach), a pozaustawowe, czyli statutowe.

Strycharz zwrócił uwagę, że należy rozróżnić wpływy - czyli to co OZZ zebrały na potrzeby twórców - od przychodów, czyli tego co potrącają na obsługę swoich kosztów. Z zaprezentowanych przez niego danych wynika, że w 2013 r. suma wpływów wszystkich OZZ wyniosła 800 mld zł, a suma ich przychodów - 288 mln zł, z czego 94 mln zł było zyskiem z roku poprzedniego. Prowadzi to według niego do wniosku, że organizacje te zarabiają na ściąganych przez siebie środkach.

"Według naszych analiz zbierają one pieniądze z rynku, ale nie oddają w tym samym roku właścicielom (twórcom), przetrzymują je na kontach bankowych, przez co te pieniądze zarabiają. Tak zarobione pieniądze są przeznaczane na fundusze statutowe, które są celami danego stowarzyszenia, niezwiązanymi z podstawowymi obowiązkami tych stowarzyszeń" - zauważył Strycharz. Jego zdaniem Ministerstwo Kultury powinno uregulować sposób, w jaki OZZ traktują pozyskiwane tak odsetki.

Więcej o projektach zmian w prawie autorskim>>>
http://konferencja.lex.pl/prawoautorskie/banery/1.jpg

Autorzy raportu podkreślali także, że z prezentowanych przez OZZ sprawozdań, nie wynika jasno, w jaki sposób obliczają koszty inkasowania środków. Zaapelowali również o uproszczenie tego systemu i uczynienie go bardziej przejrzystym finansowo.

"Skupiliśmy się na OZZ, ponieważ są one często traktowane jako dobro zastane sektora kultury. Niektóre z nich są bardzo wiekowe i mamy wrażenie, że często tradycja jest tak samo dziedzictwem jak obciążeniem" - powiedziała w czwartek współautorka raportu Anna Mazgal. Dodała również, że celem raportu nie jest szukanie sensacji, lecz piętnowanie źle funkcjonujących mechanizmów w OZZ.

"Dla nas ważne jest, żeby popatrzeć na OZZ z perspektywy ekonomicznej, bo to w Polsce bardzo rzadko się udaje. Zdobywanie podstaw do tworzenia prawa autorskiego opartych na podstawach ekonomicznych, a nie na założeniach emocjonalnych, moralnych czy na tradycji, wydaje nam się niezmiernie ważne" - podkreślał Alek Tarkowski, dyrektor Centrum Cyfrowego Projekt: Polska.

Czytaj: Prawo autorskie trzeba dostosować do współczesnego świata>>>

"ZAiKS nie może w tak ekspresowym tempie odnieść się do raportu. Z bardzo pobieżnej lektury wynika, że jest w nim bardzo dużo błędów, wskazujących na to, że jego autorzy nie brali pod uwagę danych dostępnych dla wszystkich. Znajdują się one na naszej stronie lub stronach ministerstwa" - powiedziała PAP kierownik ds. organizacyjnych ZAiKS, którego to stowarzyszenia również dotyczy raport, Anna Biernacka, proszona o odniesienie się do raportu. Dodała, że aby odnieść się do publikacji, należy wskazane błędy wypunktować, co wymaga czasu.

Organizacje zbiorowego zarządzania to stowarzyszenia zrzeszające twórców, wykonawców, producentów oraz organizacje radiowe i telewizyjne. Ich statutowym zadaniem jest zbiorowe zarządzanie i ochrona powierzonych im praw autorskich oraz pokrewnych. Mają prawo m.in. udzielać zgody na korzystanie z utworów, pobierać wynagrodzenia dla twórców od korzystających z ich utworów, oraz przekazywać je twórcom. Obecnie w Polsce działa 14 takich stowarzyszeń, zrzeszających twórców z różnych dziedzin twórczości. (PAP)