Wicepremier nie chciał zdradzić szczegółów tych propozycji; mają one zostać przedstawione na konferencji prasowej. Ocenił jednak w rozmowie z dziennikarzami, że obecnie "z łatwością rzuca się w przestrzeń publiczną proste rozwiązania, nie wskazując na złożoność problemu".

- Wszystkie najlepsze praktyki w tej dziedzinie z europejskich rozwiązań zweryfikowaliśmy - zapewnił. - W środę będzie konferencja prasowa – dodał.

Czytaj: Zadłużeni we frankach mogą wystąpić o zmianę warunków umowy >>>

15 stycznia 2015 szwajcarski bank centralny (SNB) ogłaszając nieoczekiwanie, że uwalnia kurs swojej waluty, spowodował panikę na rynku. Dotychczas SNB utrzymywał sztywny kurs, co oznaczało, że euro nie mogło kosztować mniej niż 1,20 franka. Decyzja SNB sprawiła, iż frank mocno zyskał na wartości, w tym wobec złotego. Tego dnia za franka trzeba było zapłacić rekordowe 5,19 zł, choć dzień wcześniej wyceniano go na 3,57 zł. Tak istotny wzrost notowań franka stał się problemem dla około 550 tysięcy polskich kredytobiorców zadłużonych w tej walucie.

W ostatnich dniach kurs franka wahał się na poziomie około 4,30 zł.

W piątek 23 stycznia 2015 prezydencki minister Olgierd Dziekoński zapowiedział, że Bronisław Komorowski spotka się w przyszłym tygodniu z szefem Komitetu Stabilności Finansowej, ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem. Ma to związek z decyzją SNB o uwolnieniu kursu franka.

- Śledzimy na bieżąco działalność Komitetu Stabilności Finansowej. W przyszłym tygodniu prezydent spotka się z przewodniczącym Komitetu. Nie są wykluczone również spotkania z innymi członkami tego gremium - mówił dziennikarzom Dziekoński pytany, czy prezydent zamierza się włączyć w sprawę pomocy osobom mającym kredyt we frankach.

Dziekoński zapewnił, że sprawa zagrożenia możliwości spłaty zobowiązań przez osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne we franku szwajcarskim, jest "w obszarze zainteresowania prezydenta".

W piątek 23 stycznia 2015 Związek Banków Polskich zarekomendował bankom kilka propozycji, które miałyby odciążyć kredytobiorców frankowych. Zgodnie z nimi banki przy wyliczaniu oprocentowania rat kredytów miałyby uwzględniać ujemny LIBOR dla franka szwajcarskiego. Zaznaczyli jednak, iż nie oznacza to, że oprocentowanie kredytów hipotecznych mogłoby spaść poniżej zera. Dodatkowo na pół roku istotnemu zmniejszeniu miałby ulec spread walutowy, czyli różnica pomiędzy ceną sprzedaży a kupna franków na spłatę rat. Ponadto kredytobiorca, o ile mieszka w kredytowanej nieruchomości, mógłby wnioskować o wydłużenie okresu spłaty lub też czasowe zawieszenie spłaty raty kapitałowej.

ZBP zaproponował też, by banki zrezygnowały z żądania nowego zabezpieczenia i ubezpieczenia kredytów od kredytobiorców, którzy dotychczas terminowo spłacali raty. Ponadto bankowcy mieliby nie pobierać prowizji, gdy kredytobiorca chce zamienić (po średnim kursie NBP) walutę kredytu - z franków na złote. Banki miałyby stosować też bardziej elastyczne zasady w przypadku restrukturyzacji hipotek.

Kilka banków już w połowie tygodnia informowało o podjęciu decyzji dotyczących łagodniejszego traktowania zadłużonych w szwajcarskiej walucie.

PKO BP informował, że od 27 stycznia do 30 czerwca 2015  będzie stosował 1-procentowy spread przy obsłudze kredytów hipotecznych we franku. Będzie też uwzględniał ujemną stawkę LIBOR oraz umożliwi wydłużenie terminu spłaty w ramach maksymalnego okresu kredytowania. Bank obecnie nie planuje też wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń od tych kredytobiorców, których zadłużenie przewyższa wartość kredytu.

Z kolei Getin Noble Bank od czwartku 22 stycznia 2015 obniżył czasowo spread dla franka szwajcarskim do 2,5 proc. Bank zapowiedział też, że będzie uwzględnić ujemną stawkę LIBOR. ING Bank Śląski poinformował, że od 15 stycznia 2015 aż do końca 2015 roku, do rozliczenia rat kredytów hipotecznych we franku będzie stosował średni kurs NBP. Podkreślał też, że swoim klientom już od grudnia ub.r. obniża oprocentowanie kredytu we frankach o ujemną stawkę LIBOR.

Uwzględnianie ujemnego LIBOR-u oraz stosowanie niższego spreadu walutowego zapowiedział też mBank, który informował, że planuje umożliwić swoim klientom wydłużenie okresu kredytowania. Natomiast Raiffeisen Polbank poinformował, że nie zamierza wymagać dodatkowych zabezpieczeń od kredytobiorców zadłużonych we franku, oraz że będzie uwzględniał ujemną stawkę LIBOR dla tej waluty. Teraz ruch powinien wykonać resort finansów, gdyż jego szef Mateusz Szczurek informował, że MF rozważa wprowadzenie korzystnych rozwiązań podatkowych dla kredytobiorców, którym banki umorzyłyby część zadłużenia. Obecnie takie umorzenie podlega opodatkowaniu.

W sobotę 24 stycznia 2015 w kilku miastach Polski odbyły się protesty osób, które mają kredyty hipoteczne we frankach. Uczestnicy tych zgromadzeń domagali się dialogu z bankami i pomocy państwa - w formie przepisów zapewniających dogodniejsze warunki spłat.

Protesty osób, których zadłużenie wobec banków znacząco się zwiększyło na skutek wzrostu wartości franka do złotego, miały miejsce między innymi w Szczecinie, Gdańsku, Łodzi, Krakowie. W Warszawie "frankowicze" przyszli przed Pałac Prezydencki. (pap)