Borusewicz przypomniał w rozmowie z dziennikarzami, że wejście Polski do UE zapoczątkowało podpisanie umowy stowarzyszeniowej w 1991 r., a akcesję poprzedził ogrom pracy wykonanej w administracji samorządowej i rządowej. "Teraz od tej pracy odcinamy kupony" - dodał.

Polska przez 10 lat w Unii pokazała, że jest partnerem racjonalnym, rozwijającym się, z mocną gospodarką - ocenił marszałek Senatu.

Zwrócił uwagę, że nie spełniły się obawy eurosceptyków. "To nie Niemcy wykupują ziemię za polską granicą, ale Polacy wykupują ziemie po stronie niemieckiej. W okolicach Szczecina jest wyraźna ekspansja polska na tereny niemieckie" - powiedział. Podkreślił też, że wejście do Unii nie zniszczyło rolnictwa, ale je wzmocniło. Dodał, że otworzyło rynki unijne na polskie towary, a także przyczyniło się do zwiększenia ich transportu na Wschód.

Marszałek Senatu uważa, że w sytuacji agresji Rosji na Ukrainę, Polska jest dużo bezpieczniejsza w strukturach Unii. Ocenił, że dodatkowo bezpieczeństwo Polski wzmocni wejście do strefy euro.

"Wszystkie kraje Unii, także te, które uważają, że nie należy reagować na sytuację zafundowaną przez Rosję na Wschodzie, będą reagować na sytuację w strefie euro. To widać w wysiłkach podejmowanych dla ratowania Grecji" - podkreślił.

Według Borusewicza, Unia i strefa euro będą się konsolidować. "Po kryzysie finansowym nastąpiła konsolidacja w dziedzinie bankowości, polityki finansowej.(...) Ci, którzy będą w strefie euro, będą podejmować strategiczne decyzje" - powiedział Borusewicz.

Marszałek Senatu uważa też, że kryzys bezpieczeństwa na Wschodzie przyczyni się do integracji: systemu bezpieczeństwa energetycznego - unii energetycznej, polityki międzynarodowej oraz obronnej.

"Decyzja o akcesji była ze wszech miar dobra i podjęta w odpowiednim na czasie. Gdybyśmy teraz chcieli wejść do Unii - obawiam się, że byśmy nie weszli" - podkreślił, nawiązując do kryzysu ukraińskiego.

1 maja 2004 Polska, wspólnie z Czechami, Słowacją, Węgrami, Litwą, Łotwą, Estonią, Słowenią, Cyprem i Maltą, dołączyła do członków UE. (PAP)