Eksperci Federacji pomiędzy styczniem i lutym tego roku przeanalizowali 14 wzorców umów z 14 różnych serwisów internetowych dotyczących 12 podmiotów oferujących pożyczki krótkoterminowe na 30 dni. Na tej podstawie powstał "Raport z badania wzorców umownych pożyczek krótkoterminowych", z którego wynika, że oferowane konsumentom umowy i inne dokumenty zawierają wiele uchybień, a zawarcie umowy pożyczki wiąże się dla konsumenta z pewnymi realnymi niebezpieczeństwami.

Czytaj: Rząd chce ukrócić lichwę przy "chwilówkach">>>

Jak mówiła podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Federacji Konsumentów Olesia Frączak, rynek pożyczek krótkoterminowych rozwija się bardzo dynamicznie i eksperci Federacji chcieli sprawdzić czy ich wnioski z poprzedniego badania (grudzień 2013 r.) zostały wzięte pod uwagę przez ten sektor rynku. "Niestety, ale tak się nie stało i na lepsze się nie zanosi" - alarmowała.

Podkreśliła też, że z raportu wynika, iż "chwilówki" nie są produktem dla każdego. "Na pewno nie są one dla tych osób, które mają problemy z płynnością finansową. Korzystanie z takiego produktu może jedynie pogorszyć ich, już i tak trudną, sytuację" - oceniła Frączak.

Najpoważniejsze zastrzeżenia ekspertów Federacji dotyczyły niezgodności badanych wzorców umów z ustawą o kredycie konsumenckim. Dyrektor działu prawnego Federacji Konsumentów Izabela Dąbrowska-Antoniak wskazywała tu m.in. na brak prawidłowej informacji o kosztach pożyczki, RRSO, całkowitym koszcie kredytu, zarówno na etapie przedkontraktowym, jak i w umowie co uniemożliwia konsumentowi podjęcie świadomej decyzji o zawarciu umowy.

"Jeżeli dodamy do tych wszystkich zastrzeżeń skomplikowaną procedurę zawierania umów pożyczek +chwilówek+, obszerność dokumentów, z którymi musi się konsument zapoznać przed zawarciem umowy, nieprecyzyjne terminy i definicje we wzorcach, czasem sprzeczne informacje wynikające z różnych dokumentów oraz nieprzejrzystość wzorców może okazać się, że konsument nie zrozumie ciążących na nim obowiązków i przysługujących mu uprawnień" - wskazywała.

Z raportu wynika, że wielu przedsiębiorców nie przekazuje konsumentowi formularza informacyjnego przed zawarciem umowy, choć w ocenie Federacji Konsumentów, przy zawieraniu umowy pożyczki przez internet jest to możliwe i konsument zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim powinien taki formularz otrzymać. Ponadto w kilku badanych wzorcach konsument otrzymywał nieprawidłowe informacje w zakresie przysługującego mu prawa do odstąpienia od umowy czy wcześniejszej spłaty pożyczki.

Eksperci Federacji wskazywali też, że firmy pożyczkowe zawyżają koszt czynności związanych z wezwaniem konsumenta do spłaty zadłużenia w stosunku do rzeczywiście poniesionych nakładów i kosztów. "Nie jest zasadne, aby opłata za takie samo wezwanie do zapłaty kosztowała inaczej w 7, 15 czy 30 dniu opóźnienia zapłaty, sięgając od 15 zł do 150 zł za wezwanie pisemne" - czytamy w raporcie.

Przeanalizowano w nim też koszty zaciągnięcia krótkoterminowej pożyczki. Dąbrowska-Antoniak wskazała, że pożyczając 1000 zł na 30 dni średnia wartość płaconej prowizji to 258,86 zł, czyli około 26 proc. Zdarzają się jednak i takie firmy pożyczkowe, których prowizja sięga 40 proc. wartości pożyczanego kapitału.

Jeśli konsument trzykrotnie przedłuży termin spłaty takiej pożyczki, to średnio jej koszt wzrasta do 1070 zł, ale w niektórych umowach sięga on nawet 140 proc. wartości kapitału. Ponadto bardzo wysokie okazały się koszty, jakie musi ponieść konsument w związku z opóźnieniem w spłacie pożyczki o 31 dni. Z badania wynika, że średnia wartość kosztu związanego z opóźnieniem o 31 dni spłaty pożyczki o wartości 1000 zł wynosi 186,27 zł. (PAP)