Amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd (SEC) poinformowała w środę, że chodzi o trzy przypadki przekupywania przez Hewlett Packard funkcjonariuszy państwowych nie tylko w Polsce, ale też w Rosji i Meksyku w celu uzyskania kontraktów. Samo HP poinformowało z kolei, że praktyk korupcyjnych dopuszczała się "niewielka grupa ludzi" i że nie pracują już oni w tej firmie. HP zobowiązała się, że zapłaci ok. 108 milionów dolarów w ramach ugody, jaką zawarła z amerykańską komisją papierów wartościowych i giełd (SEC) oraz resortem sprawiedliwości USA.
Więcej: Koncern HP zapłaci 108 mln dol. za korumpowanie urzędników>>>

"Departament Sprawiedliwości wyraża ogromne uznanie dla znaczącej pomocy udzielonej przez Wydział Śledczy amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, polskie Centralne Biuro Antykorupcyjne, polską Prokuraturę Apelacyjną, prokuraturę w Dreźnie (Niemcy) oraz wyraża wdzięczność za wkład ze strony naszych partnerskich organów ścigania w innych krajach zaangażowanych w tę sprawę" - napisano w komunikacie resortu sprawiedliwości USA na temat ugody z HP.

Pytany o to rzecznik CBA Jacek Dobrzyński podkreślił, że Biuro "bardzo docenia, że udało się zbudować partnerskie relacje ze służbami Stanów Zjednoczonych". "Wysoko to oceniamy i jest to dla nas bardzo ważne. To, do czego teraz doszło, potwierdza nasze wcześniejsze ustalenia i determinuje do dalszego prowadzenia śledztw tego typu" - dodał.

Jak powiedział, fakt, że HP przyznało się do korupcyjnych praktyk, ma istotne znaczenie. "To jest niezmiernie istotne, że koncern przyznał się do nieprawidłowości i miejmy nadzieję, że jego śladem pójdą też inne firmy, które występują w sprawie dotyczącej korupcji przy zamówieniach teleinformatycznych (w KGP i dawnym MSWiA - PAP)" - zaznaczył Dobrzyński. "Mamy nadzieję też, że oprócz złożonych deklaracji firma będzie współpracowała w wyjaśnieniu okoliczności w ramach prowadzonego śledztwa" - powiedział.

Od 2011 r. CBA prowadzi czynności śledcze w postępowaniu Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie ws. nieprawidłowości w przetargach z lat 2007-2010 na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych przez Centrum Projektów i Usług Informatycznych b. MSWiA i Komendy Głównej Policji. W październiku 2011 r. zatrzymano b. dyrektora CPI Andrzeja M., jego żonę oraz szefa jednej z firm Janusza J., podejrzanego o wręczenie łapówki za wygraną w przetargu dotyczącym informatyzacji. W toku postępowania zebrano też dowody przestępstw związanych z zamówieniami także w innych instytucjach, w tym MSZ i GUS. Do tej pory zatrzymanych zostało 41 osób, które usłyszały ok. 70 zarzutów.

Warszawska prokuratura apelacyjna nie informuje o bieżącym przebiegu śledztwa. Jak przypomniał w czwartek jej rzecznik Zbigniew Jaskólski, przedstawiciel HP Tomasz Z. został zatrzymany na początkowym etapie śledztwa; miał korumpować Andrzeja M. Prokuratura postawiła mu dwa zarzuty: jeden dotyczący przekazania M. 1,6 mln zł w gotówce i 110 tys. zł w postaci komputerów i sprzętu RTV; drugi dotyczy obietnicy kolejnej łapówki w wysokości 2,5 mln zł.

Pod koniec 2013 r. prokurator generalny Andrzej Seremet mówił, że sprawę bada dziesięcioosobowy zespół, w którego skład wchodzi trzech prokuratorów i siedmiu oficerów CBA. Zespół ten zamierzał sprawdzić 127 kontraktów. Funkcjonariusze CBA byli w USA, aby zabezpieczyć z tamtejszych serwerów maile między koncernami informatycznymi a polskimi urzędnikami.

Amerykański resort sprawiedliwości w informacji nt. ugody poinformował, że "według uzgodnionego stwierdzenia faktów" w Polsce od 2006 r. do co najmniej 2010 r. oddział koncernu w Polsce fałszował księgi HP i obchodził kontrole wewnętrzne HP, by realizować i ukryć spisek mający na celu korupcyjne zabezpieczenie i utrzymanie milionów dolarów w kontraktach technologicznych z Komendą Główną Policji.

Poinformowano, że HP Polska wniósł "korupcyjne płatności" łącznie na ponad 600 tys. dolarów w formie łapówek pieniężnych i upominków, podróży i rozrywek "dyrektorowi technologii informatycznych i komunikacyjnych KGP". HP Polska - jak napisano w informacji - dawał mu torby wypełnione setkami tysięcy dolarów w gotówce, zaopatrywał go w komputery i laptopy HP, urządzenia mobilne i inne produkty oraz zabrał go na wycieczkę do Las Vegas, obejmującą drinki, posiłki, rozrywki i przelot nad Wielkim Kanionem.

Ujawniono również, że w celu potajemnego komunikowania się z tą osobą, jeden z członków kierownictwa HP Polska korzystał z anonimowych kont e-mailowych, telefonów komórkowych na kartę i innych metod, by uniknąć wykrycia. (PAP)

Czytaj także: Sienkiewicz: koncerny muszą mieć świadomość odpowiedzialności za korupcję>>>