Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Legnicy Jarosław Halikowski, sąd uznał Piotra W. winnym znieważenia Jerzego Owsiaka poprzez nazwanie go w środkach masowego przekazu „hieną cmentarną” i „królem żebraków”.

„Sąd zmienił w tym punkcie postanowienie sądu pierwszej instancji, który uznał blogera winnym, ale odstąpił od wymierzenia mu kary. Oskarżonemu wymierzył karę grzywny w wysokości 5 tys. zł” - powiedział sędzia Halikowski.

Legnicki sąd okręgowy podtrzymał jednocześnie orzeczenie pierwszej instancji uniewinniające blogera z dwóch z trzech zarzutów, które w procesie karnym o pomówienie wytoczył Piotrowi W. szef WOŚP.

Owsiak pozwał blogera, piszącego pod pseudonimem MatkaKurka, za trzy zamieszczone w 2013 r. w internecie teksty: "Jerzy Owsiak - król żebraków i łgarzy, złoty melon sekty WOŚP", "Guru Owsiak w 11 lat wyjął 46 Złotych Melonów" oraz "Jerzy Owsiak, król żebraków i łgarzy pracuje na nowy tytuł - hiena cmentarna".

Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oskarżył blogera o to, że w tekstach tych pomówił WOŚP i jego samego o przywłaszczenie pieniędzy pozyskiwanych z publicznej zbiórki. W prywatnym akcie oskarżenia zarzucił również blogerowi, że podał nierzetelne informacje o działalności WOŚP, przez co naraził fundację na utratę zaufania publicznego. Według oskarżyciela bloger znieważył też Owsiaka przez nazwanie go "guru sekt", "romskim maczo", "królem żebraków", czy "hieną cmentarną".

Zarząd WOŚP w przesłanym w czwartek PAP oświadczeniu podkreślił, że wyrok legnickiego sądu „przywrócił wiarę w sprawiedliwość”. „Sąd uznał, że oszczerstwa i obelgi rzucane przez blogera nie mieszczą się w granicach wolności słowa, a w krytyce działalności osób publicznych, nawet za pośrednictwem bloga i internetu, nie można dopuścić się personalnego ataku, szkalowania, momentami wulgarnego znieważania” - napisano w oświadczeniu.

Z kolei W. na swoim blogu napisał w czwartek, że wszystkie ustalenia sądu pierwszej instancji zostały podtrzymane. „Jedynie za +hienę cmentarną+ i +króla żebraków+ sąd podniósł stawkę z 300 złotych do 5 tysięcy. Dla wielu będzie to zaskoczeniem, ale mnie taki wyrok sądu w całości satysfakcjonuje (...), bo to nie o słowa, ale fakty i czyny toczy się batalia” - napisał bloger.(PAP)