Jednocześnie apelują, by przywrócić praktykę zamawiania podręczników do 30 czerwca.
"Do tej pory dostarczono ponad 98 proc. zamówionych podręczników, reszta jest już przygotowana do wysyłki. Tegoroczne dostawy dotacyjnych publikacji śmiało można określić największą w historii polskiej edukacji operacją logistyczną – wydawcy dostarczyli 34 mln publikacji do ponad 20 tys. szkół, dzięki czemu darmowe podręczniki i ćwiczenia otrzymali w tym roku uczniowie wszystkich klas szkół podstawowych i gimnazjów" - czytamy w informacji prasowej Sekcji Wydawców Edukacyjnych PIK.

Brak podręcznika trzeba zgłosić do dyrektora szkoły>>

"Możemy powiedzieć, że podręczniki są już w szkołach. Oczywiście docierają jeszcze ostatnie transporty, nadal spływają korekty albo zamówienia na dodatkowe publikacje, ale są to już małe partie książek, realizowane na bieżąco. To, co wielkie, już za nami. Za ogromne zaangażowanie, pomoc i cierpliwość chciałbym podziękować dyrektorom szkół oraz bibliotekarzom. Od nich ta sytuacja wymagała znacznie więcej pracy niż w latach ubiegłych" - zaznaczył cytowany w informacji prasowej przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki Jarosław Matuszewski.

Zaznaczył, że ten sezon był naprawdę wyjątkowy. "33 proc. całkowitej liczby zamówień zostało złożonych dopiero po 15 sierpnia, czyli na dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego, co dało wydawnictwom niewiele czasu na ich realizację. Spodziewaliśmy się dużego szczytu sierpniowego, ale jego skala jednak nas przytłoczyła, dlatego przepraszamy wszystkich, którzy na książki musieli poczekać dłużej niż obiecywaliśmy" - powiedział Matuszewski.

Według niego, "z pomocą MEN takich opóźnień można uniknąć w przyszłych latach". "Dlatego zwracam się bezpośrednio do Pani Minister Edukacji Narodowej, aby przywróciła dobrą praktykę – zaniechaną w poprzedniej kadencji – ustalenia jednej obowiązującej daty składania zamówień. Proponujemy, by był to 30 czerwca – złożenie zamówień do tego dnia pozwoli bezpiecznie zaczynać pracę z książkami zawsze 1 września" – uważa Matuszewski.(PAP)

Zalewska: opóźnienia w dostawie podręczników to wina dyrektorów>>