Według niego, ewentualne opóźnienie w niektórych szkołach wynikać będzie z tego, że ich dyrektorzy zbyt późno złożyli zamówienia.
W roku szkolnym 2017/2018 prawo do bezpłatnych, z punktu widzenia rodziców, podręczników użyczanych będą mieli uczniowie klas I, II, III, IV, V, VI i VII szkół podstawowych oraz klas II i III gimnazjów, czyli wszystkich klas szkoły podstawowej i gimnazjów. Książki te są własnością szkół użyczaną uczniom. Mają służyć co najmniej trzem rocznikom. Kupowane są przez szkoły z dotacji z budżetu państwa.
W tym roku zupełnie nowe podręczniki otrzymają uczniowie klas I, IV i VII szkół podstawowych, którzy pierwsi będą się uczyć zgodnie z nową podstawą programową, oraz uczniowie klas VI i III gimnazjów, którzy nie byli objęci programem w latach wcześniejszych. I to właśnie dla uczniów tych klas szkoły zamawiały podręczniki. Niezależnie od tego zamawiano też ćwiczenia dla wszystkich roczników uczących się w szkołach podstawowych i gimnazjach.
"Ponad 95 proc. szkół otrzymuje książki w okolicy najpóźniej pierwszego tygodnia września, w związku z tym znakomita większość dzieciaków rozpocznie naukę w takich warunkach, w jakich by tego chciały" - powiedział Matuszewski na spotkaniu z dziennikarzami na tydzień przed początkiem nowego roku szkolnego. Rok szkolny 2017/2018 rozpocznie się 4 września.

"Zamówienia na książki przyjmowaliśmy od momentu, gdy została uruchomiona dotacja podręcznikowa, czyli od wiosny, ale tak na prawdę zamówienia miały swój pierwszy szczyt w czerwcu i drugi obecnie" - zaznaczył szef sekcji Wydawców Edukacyjnych PIK.
"Sytuacja w połowie lipca nie była zadawalająca, bo jedna trzecia szkół nie złożyła jeszcze wtedy zamówień. Te zamówienia ruszyły z dużą siłą w sierpniu, a z olbrzymią - po 15 sierpnia. Dziś mogę powiedzieć, że z naszych szacunków stanu na koniec tygodnia wynika, że tylko kilka procent szkół nie zamówiło jeszcze książek, i są to przede wszystkim książki do tzw. kontynuacji, w szczególności do klasy II i III gimnazjum" - powiedział.
"Okazało się, że prawdopodobnie nadmiar obowiązków, jaki spadł na nowych dyrektorów - tych, którzy przejęli również zarządzanie wygasającymi gimnazjami - sprawił, że zamówili oni w terminie książki do klas szkół podstawowych, a jakby zapomnieli, że są też jeszcze gimnazja, i te zamówienia się spóźniły" - ocenił Matuszewski.
"Mogę powiedzieć z dużą odpowiedzialnością (...), że w szkołach, które do zeszłego tygodnia zamówiły podręczniki, książki już są, albo - jeśli te zamówienia były szczególnie późno, czyli pomiędzy 20 a 25 sierpnia - książki zostaną dostarczone do połowy września" - poinformował.

Według niego, w latach ubiegłych bywało bardzo podobnie. "Oczywiście musimy się liczyć z tym, tak jak w każdym roku, że może się gdzieś pojawić potrzeba dodruku. Mówimy o sytuacji, kiedy wydawcy nie oszacowali sukcesu swojego tytułu. Jeśli tak będzie, to faktycznie czas oczekiwania na podręcznik może się wydłużyć" - zaznaczył.
Marcin Wojtyński z wydawnictwa Nowa Era poinformował, że w roku szkolnym z bezpłatnych podręczników korzystać będzie ponad 3,4 mln uczniów. Do ponad 20 tys. szkół trafi 34,5 mln podręczników, z czego 16,8 mln to książki dla uczniów objętych nową podstawa programową.
Podał też, że do klas objętych nową podstawą programową, czyli I, IV i VI, przygotowano ponad 180 podręczników do wszystkich przedmiotów. "Do każdego przedmiotu jest po kilka pozycji, nauczycieli mieli spośród czego wybierać" - dodał.
W nowym roku - po trzech latach, gdy w szkołach podstawowych uczniowie I klas szkół podstawowych uczyli się głównie z przygotowane na zlecenie MEN podręcznika "Nasz elementarz" - znów szkoły mają możliwość wyboru spośród wszystkich oferowanych na rynku. Według Wojtyńskiego, wybór jest spośród 11 dopuszczonych przez MEN.
Podczas spotkania z dziennikarzami Matuszewski odniósł się także do informacji, że w tym roku zdrożały podręczniki do szkół ponadgimnazjalnych. Uczniowie tych szkół nie są objęci programem bezpłatnych podręczników. Podał, że w porównaniu z ubiegłym rokiem ceny ustalone przez wydawców w zależności od tytułu nie wzrosły wcale lub maksymalnie o 2,5 proc.
Jednocześnie zaznaczył, że mówi o cenach podręczników w internetowych sklepach wydawnictw. Zaznaczył, że na wysokość cen podręczników w hurtowniach i księgarniach mają wpływ, zgodnie z zasadą wolnego rynku, hurtownicy i księgarze. Danuta Starzyńska-Rosiecka (PAP)