W spotkaniu uczestniczy prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz oraz wiceprzewodnicząca Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Teresa Misiuk.
Przed wejściem na spotkanie Broniarz i Misiuk w rozmowie z dziennikarzami zwrócili uwagę, że związki zawodowe już kilka miesięcy temu wsytąpiły do ministerstwa o merytoryczną rozmowę na tematy ważne dla oświaty i nie doczekały się pozytywnej reakcji ze strony MEN.
"Zespoły, o których mówi pani minister, dotyczą rzeczy ważnych, ale nie najważniejszych dla polskiej oświaty" - powiedziałą Misiuk. Jak podkreśliła, liczy na rozszerzenie tematyki zespołów o kwestie dotyczące warunków płacy i pracy nauczycieli. Zaznaczyła, że dobre warunki pracy nauczycieli to dobre warunki edukacji uczniów.
Misiuk nie wykluczyła, odejścia od stołu rozmów, jeśli ta tematyka nie zostanie uwzględniona przez resort edukacji.
Z kolei Broniarz poinformował, że Związek przystąpi do prac proponowanych przez Kluzik-Rostkowską. Jednocześnie podkreślił, że ZNP oczekuje od rządu odpowiedzi na postulaty i propozycje przedstawione przez Związek. Przypomniał, że do najważniejszych zalicza zwiększenie finansowania oświaty i podkreślenie edukacji publicznej prowadzonej przez samorządy jako podstawę systemu edukacji w Polsce.
W ubiegłym tygodniu Kluzik-Rostkowska w piśmie do szefów związków zawodowych reprezentujących nauczycieli, zapraszając ich na czwartkowe spotkanie podkreśliła, że z jej licznych rozmów z przedstawicielami związków "wynika potrzeba stworzenia wspólnych zespołów tematycznych, które wypracowałyby propozycje zmian w systemie oświaty".
"Moim celem jest, by zespoły w dyskusji o ewentualnych zmianach skupiły się na uczniach i ich potrzebach" – podkreśliła minister.

Broniarz: deklaracje ws. opieki nad uczniami podczas ferii to populizm>>

Zaproponowała sześć tematów do prac zespołów. Brzmią one: „Dyrektor szkoły – nauczyciel, urzędnik, menager, wykonawca poleceń? – autonomia i kompetencje dyrektora, sposób wyboru", "Kierunek: potrzeby dzieci. Kształcenie przyszłych nauczycieli. Co warto zmienić?", "Dlaczego uczniowie muszą brać korepetycje? Szkoła sprzyjająca rozwojowi ucznia – rola rodziców, nauczycieli, dyrektora", "Dni wolne od nauki, niewolne od opieki – jak szkoły radzą sobie z obowiązkiem zapewnienia opieki uczniom w trakcie m.in. przerw świątecznych" i "Nauczyciel – przyjaciel, mistrz, wychowawca, współczujący obserwator? Jak pomóc nauczycielom w wypełnianiu tej roli? Szkoła wolna od przemocy, przyjazna, bezpieczna, czyli jaka?”.
Rok szkolny 2014/2015 był rokiem, w którym kilkakrotnie swoje niezadowolenie z powodu polityki edukacyjnej rządu pokazały nauczycielskie związki zawodowe, m.in. organizując kilka demonstracji w Warszawie. Związkowcy chcą poszanowania zawodu nauczyciela, zwiększenia nakładów na edukację, w tym podwyżek wynagrodzeń nauczycieli oraz zahamowania likwidacji szkół przez samorządy.
Od kwietnia komisje zakładowe i międzyzakładowe oświatowej "Solidarności" działające w szkołach i przedszkolach wchodzą w spory zbiorowe z dyrektorami placówek. W czerwcu ZNP podjęło decyzję o wejściu 1 września w spór zbiorowy, jeśli do 24 sierpnia nie zostaną formalnie spełnione postulaty związku.
Z kolei minister edukacji wielokrotnie w ciągu kilku ostatnich miesięcy odpowiadała związkowcom, że nie przewidziano podwyżki dla nauczycieli w przyszłym roku. Przypomniała też, że nauczyciele to jedyna grupa w sferze budżetowej, która w latach 2008-2012 dostała podwyżki. Kilkakrotnie też zwróciła się do związkowców, by to oni przedstawili swoją propozycję, jak lepiej zagospodarować obecne środki na edukację. (PAP)

Związkowcy nie wierzą w powodzenie rozmów z MEN>>