Obowiązujące od 1 września 2018 r. przepisy dotyczące oceniania nauczycieli od początku nie wzbudzały entuzjazmu. Związkowcy argumentowali, że kryteriów oceny nie przemyślano, a co za tym idzie, zdobycie najwyższej noty jest dla nauczycieli niektórych szkół niemożliwe (np. ocenienie jak - nieprowadzący lekcji nauczyciel-bibliotekarz - radzi sobie w kontaktach z rodzicami uczniów). MEN zapewniał, że zmiany są konieczne dla podwyższenia jakości pracy pedagogów. Najwyraźniej jednak niespełna rok obowiązywania przepisów mocno zachwiał tym przekonaniem.

 

Szkoła bez regulaminu oceniania nauczycieli>>

 

Koniec z obowiązkową oceną

Do Sejmu trafił już projekt noweli Karty Nauczyciela, która ma przywrócić poprzednią procedurę oceniania pedagogów - ocena nie będzie już obligatoryjna, podczas gdy obecnie nauczyciela trzeba oceniać raz na pięć lat. Projekt zakłada również powrót do trzystopniowej skali ocen, zniknie ocena bardzo dobra.

Przeczytaj w LEX Prawo Oświatowe: Kalendarz zadań dyrektora - Czerwiec 2019 >
Nie masz dostępu do tego materiału? Kliknij i sprawdź, jak go uzyskać >

 

 


 

Zmiana obejmie również regulacje dotyczące awansu zawodowego nauczycieli - ustawa zakłada powrót do rocznego stażu oraz oceny dorobku zawodowego za okres stażu. Utrzymany zostanie za to obowiązek zasięgania opinii rady rodziców. Rozporządzenie nie będzie już określać kryteriów oceniania pedagogów. - Powrót do poprzedniego sposobu oceniania nauczycieli to dobry pomysł, od początku krytykowaliśmy rozwiązania wprowadzone w 2018 r., podkreślając, że stworzone przez resort wymogi są nie do spełnienia dla niektórych nauczycieli - ocenia Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dodaje jednak, że takie wycofywanie się z wprowadzanych niedawno rozwiązań wskazuje na chaotyczność działania ustawodawcy.

 

 

 

Znika ocena, znika dodatek

Jedną z konsekwencji powrotu do poprzednich rozwiązań jest likwidacja dodatku za wyróżniającą pracę, który wprowadzono wraz ze zmianami w awansie i ocenianiu. Od 2022 r. nauczyciele dyplomowani z najwyższą oceną mieli dostawać 500 zł dodatku - nowelizacja zlikwiduje to świadczenie. Jak podkreślają autorzy projektu: "zmiana  ta  jest  konsekwencją  odejścia  od  obligatoryjności dokonywania oceny pracy, zmiany skali i kryteriów tej oceny".

Sprawdź w LEX: Jak należy dokonać oceny pracy nauczyciela tak, aby otrzymał on dodatek za wyróżniającą pracę? >

Podczas strajku nauczycieli MEN deklarował zmiany w dodatku za wyróżniającą pracę, ale miały mieć one zupełnie inny charakter. Szanse na dodatek mieli zyskać także nauczyciele z niższym stopniem awansu zawodowego. Według rządowego projektu noweli Karty Nauczyciela, udostępnionego na początku marca, do dodatku mieli być uprawnieni nauczyciele kontraktowi i nauczyciele mianowani, jeżeli po zakończeniu stażu odpowiednio na stopień nauczyciela kontraktowego lub mianowanego uzyskają wyróżniającą ocenę pracy.

Przeczytaj w LEX: Awans zawodowy nauczycieli nieodbywających stażu >

 

Niewielka strata

Według wiceprezesa ZNP dodatek za wyróżniającą pracę ograniczony tylko do nauczycieli dyplomowanych i tak wprowadzałby więcej zamętu, niż korzyści, bo wykluczałby dużą liczbę pedagogów. Z kolei zmiana proponowana parę miesięcy temu przez resort edukacji była obarczona na tyle poważną wadą, że nie miałaby szans się sprawdzić w praktyce. - Gratyfikacja uzależniona byłaby od rozpoczęcia stażu na wyższy stopień awansu zawodowego. Nie mieliby na nią szans najlepsi nauczyciele, którzy by się na to nie zdecydowali, a nawet gdyby podjęli taką decyzję, to na dodatek musieliby poczekać, bo przepis nie pozwalał na natychmiastowe rozpoczęcie stażu na kolejny stopień - podkreśla Krzysztof Baszczyński.