Przeznaczanie łąk przez rolników na rzecz projektu ma zapewnić żubrom więcej pokarmu, zwłaszcza zimą. W zamian za pieniądze z tytułu realizacji kontraktu, zwanego umową dzierżawy łąki - ok. 3 tys. zł za hektar, rolnik jest zobowiązany do przygotowania wiosną łąki, skoszenia jej, zebrania potem siana na miejscu i pozostawienia go na łące na zimę, by żubry mogły z niego korzystać - powiedział PAP kierownik Ośrodka Hodowli Żubra Białowieskiego Parku Narodowego Jerzy Dackiewicz. Po zimie łąka powinna być uprzątnięta. Umowy zawierane są na rok i obowiązują od kwietnia do końca marca następnego roku.

Zainteresowanych takimi dzierżawami w 2012 r. jest kilkudziesięciu rolników. Do końca marca powinno być wiadomo, z iloma z nich zostaną zawarte umowy - powiedział PAP Dackiewicz. Będą one zawierane na początku kwietnia.

Wybierane będą takie łąki w najbliższym sąsiedztwie Puszczy Białowieskiej, gdzie rzeczywiście przychodzą żubry. Mają to być łąki położone z dala od zamieszkanych terenów. Dackiewicz podkreślił, że nie chodzi o "wyciąganie" żubrów z puszczy, ale zatrzymanie ich w jej pobliżu.

Jak powiedziała PAP prof. Wanda Olech ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, w 2011 r. w okolicach Puszczy Białowieskiej było dzierżawionych około 70 ha łąk u 29 rolników. W 2012 r. może być zakontraktowanych około 100 hektarów - poinformował Dackiewicz. Jak dodała Olech, jest na to mniej więcej 250 tys. zł z projektu "Ochrona in situ żubra w Polsce - (część północno-wschodnia)" (in situ - w środowisku, w miejscu występowania). Łącznie na 3 lata w projekcie przeznaczono na dzierżawy wokół Puszczy Białowieskiej i minimalizowane konfliktów żubr-człowiek około 800 tys. zł.

Dackiewicz podkreślił, że dzierżawy łąk były zainicjowane w 2007 r. w ramach realizacji projektu z unijnego funduszu Life. Teraz są kontynuowane, z roku na rok rolników przybywa. Dotychczas łąki były dzierżawione głównie na północy Puszczy Białowieskiej, teraz zainteresowali się tam także rolnicy z południowej i zachodniej części puszczy.

W Podlaskiem więcej szkód w rolnictwie, niż żubry z Puszczy Białowieskiej powodują żubry z rozwijającego się stada w Puszczy Knyszyńskiej. W Puszczy Knyszyńskiej żyje około 90 żubrów, w Białowieskiej 481. Za 2011 r. rolnicy złożyli wnioski o wypłatę ok. 500 tys. zł odszkodowania. Olech powiedziała, że szkody, jakie żubry wyrządzają głównie na dużych polach rzepakowych w pobliżu Puszczy Knyszyńskiej są znacznie bardziej dotkliwe niż szkody wokół Puszczy Białowieskiej.

Naukowcy, leśnicy i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku szukają sposobów ograniczenia szkód. Jednym z nich jest przeprowadzone już po raz pierwszy zimowe dokarmianie knyszyńskiego stada żubrów. Już wiadomo, że w trzech miejscach dokarmiania żubry korzystały z paszy, w trzech innych nie. Badania pozwolą ustalić trasy wędrówek żubrów. Pomoże to też skuteczniej zaplanować miejsca dokarmiania. Wokół Puszczy Knyszyńskiej mają być tworzone punkty karmienia żubrów w kolejnych innych miejscach, by zwierzęta przemieściły się tam z okolic, gdzie jest intensywnie rozwijające się rolnictwo.

Prof. Wanda Olech podkreśliła, że idealnym sposobem łagodzenia szkód powodowanych przez żubry w uprawach, byłoby wprowadzenie w nowej perspektywie finansowej UE, od 2014 roku, specjalnego składnika w programach rolno-środowiskowych. Trwają o to starania prowadzone w Ministerstwie Rolnictwa. "Chodzi nam o dopłaty do użytków trwałych w miejscach, gdzie bytuje żubr (...) To byłoby idealne rozwiązanie - dopłaty z tytułu obecności żubra" - powiedziała Olech.

Z unijnych dopłat mieliby korzystać rolnicy i dzierżawcy m.in. z okolic Puszczy Białowieskiej, Knyszyńskiej, w Bieszczadach, w Puszczy Boreckiej oraz z woj. zachodniopomorskiego, czyli tam gdzie występują żubry - zaznaczyła Olech. (PAP)

kow/ mki/ jra/