Projekt trafił do podkomisji; posłowie chcą, by specustawa została uchwalona jeszcze w lipcu tego roku.

Jak powiedziała przewodnicząca podkomisji Mirosława Nykiel (PO), "wygląda na to, że jest ponadpartyjna zgoda na jak najszybsze przyjęcie proponowanych rozwiązań, do czego z jednej strony obligują nas przepisy UE, z drugiej kwestie bezpieczeństwa energetycznego kraju".

Projekt ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych ma realizować unijne rozporządzenie, które powinniśmy wdrożyć już w 2013 roku. Jak napisano w uzasadnieniu projektu ustawy, organy UE wdrażają politykę tworzenia "szczególnych ram prawnych dla strategicznych inwestycji energetycznych określanych jako projekty wspólnego zainteresowania (tzw. PCI).


Z włączeniem PCI (np. połączenia energetycznego Polska - Litwa czy też transgranicznych połączeń z systemem niemieckim i czeskim) chodzi o 23 linie wysokiego napięcia 400 kV. Dzięki nim będzie mógł płynąć m.in. prąd z nowych bloków elektrowni Kozienice i Opole, ale też z odnawialnych źródeł energii.

Najważniejszym celem proponowanych zapisów jest przyspieszenie prac nad budową nowych linii przesyłowych, przede wszystkim w zakresie pozyskiwania praw do nieruchomości. Ma to być szybka ścieżka wywłaszczania nieruchomości za odszkodowaniem. Wysokość tego odszkodowania - w oparciu o wycenę rzeczoznawcy - będzie przedmiotem negocjacji inwestora i właściciela nieruchomości. Gdyby nie doszli do porozumienia, wysokość tę ustali wojewoda. W przypadku gdy właściciel się na to nie zgodzi, może dochodzić swych praw przed sądem, ale wywłaszczenia to nie powstrzyma i prace będą kontynuowane.

Jak mówił podczas posiedzenia nadzwyczajnej sejmowej Komisji ds. energetyki i surowców energetycznych prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Henryk Majchrzak, choć projekt połączenia Polska - Litwa realizowany jest terminowo i jak przewiduje - zostanie ono ukończone do końca br. - cały czas istnieje ryzyko związane z odwołaniami właścicieli nieruchomości, przez które przebiega inwestycja. Jak mówił, dziś brakuje jeszcze "dosłownie kilku stanowisk" dla słupów, choć były już wydane konieczne pozwolenia na ich budowę. W przypadku odwołania od takiej decyzji, zostaje ona zawieszona, co oznacza wstrzymanie prac. Dodał, że proponowane rozwiązania dotyczące natychmiastowej wykonalności pozwalają realizować inwestycję, choć proces odwoławczy biegnie.

Jak powiedział Majchrzak, oprócz linii Polska - Litwa, PSE musi zrealizować szereg inwestycji związanych z nowo budowanymi blokami elektrowni Opole i w Kozienicach, ale również bloków związanych ze źródłami odnawialnymi. "Do tego jest konieczna budowa nowych linii. Musimy też wzmocnić istniejące linie, budowane często wiele lat temu" - powiedział.

Podczas posiedzenia komisji przedstawicielka "Stowarzyszenia Grodzisk", jednej z organizacji sprzeciwiającej się proponowanym przepisom, apelowała, by nie przyjmować specustawy. Jej zdaniem, projekt jest komercyjny i ma służyć "handlowi energią" i doprowadzić do "bezkarnego wywłaszczania", a proponowane rozwiązania dotyczące rekompensat są "mgliste i nieprecyzyjne".

Jak powiedział przedstawiciel wnioskodawców Józef Racki (PSL), proponowane zapisy nie określają przebiegu linii. "Ona daje możliwość planowania i ustalania przebiegu w terenach najmniej uciążliwych dla społeczeństwa, ale nie uniknie się sytuacji, że niektórych zabudowań, nieruchomości ta ustawa dotknie". Wyjaśnił, że przepisy dotyczą 70-metrowego pasa gruntów pod linią wysokiego napięcia, które nie będą przejmowane na rzecz skarbu państwa, a obciążone tzw. służebnością, za którą ich właścicielom zostanie wypłacone "godziwe odszkodowanie".
"W przypadkach, gdzie będzie realizowana inwestycja budowlana, te tereny będą wykupione od osób fizycznych i będą stanowić własność skarbu państwa" - powiedział.(PAP)