Rzecznik prasowy NFOŚiGW Witold Maziarz wyjaśnił PAP, że decyzja Funduszu podyktowana jest faktem, że Geotermia jest już firmą rentowną i do jej funkcjonowania NFOŚiGW nie musi dopłacać, dlatego to dobry moment na prywatyzację przedsiębiorstwa. „Zakładany przy powoływaniu spółki efekt ekologiczny został przez Geotermię osiągnięty. Stąd decyzja, że spółkę można sprzedać” – wyjaśnił.

Maziarz powiedział, że w sprawie planów prywatyzacyjnych Geotermii Podhalańskiej zostały skierowane pisma do siedmiu samorządów, które posiadają akcje spółki.

„Obecnie trwają prace mające na celu wycenę składników majątkowych. Deklarowanie konkretnego terminu sprzedaży jest przedwczesne” – poinformował PAP Maziarz.

Drugim akcjonariuszem Geotermii, co do liczby posiadanych udziałów, jest miasto Zakopane, posiadające 7 proc. akcji. Pozostałe udziały, wynoszące mniej niż 1 proc. akcji należą do gmin Szaflary – na terenie której zlokalizowane są dwa odwierty geotermalne i budowany jest trzeci, oraz gmin Biały Dunajec, Poronin, Nowy Targ, Kościelisko i Bukowina Tatrzańska.

Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher nie kryje zaskoczenia planami NFOŚiGW. „Przez wiele lat byliśmy podtrzymywani w przekonaniu, że dojdzie do komunalizacji Geotermii Podhalańskiej i że gminy, proporcjonalnie do swoich udziałów, przejmą przedsiębiorstwo” – powiedział PAP burmistrz Zakopanego Janusz Majcher.

Burmistrz Zakopanego zaznaczył, że obecnie włodarze gmin posiadających akcję Geotermii będą musieli dowiedzieć się, co będzie przedmiotem prywatyzacji. Czy będzie to całe przedsiębiorstwo łącznie z siecią ciepłowniczą i odwiertami, czy poszczególne składniki firmy.

Ostry sprzeciw wobec planów prywatyzacyjnych Geotermii wyraża wójt gminy Szaflary Stanisław Ślimak. „Jest to dla nas nie do przyjęcia. Geotermia Podhalańska to firma, która się rozwija i inwestuje. Sprzedawanie spółki mija się z celem. Ta firma to nowoczesne laboratorium, na którym wzorują się inne tego typu w Polsce. Nie zgadzam się na sprzedaż Geotermii w prywatne ręce” – powiedział wójt Ślimak.

Prezes PEC Geotermii Podhalańskiej Czesław Ślimak zaznaczył, że na razie plany prywatyzacyjne są odległe i nie ma powodów do obaw ze strony akcjonariuszy.

Geotermia Podhalańska jest pierwszym tego typu przedsiębiorstwem ciepłowniczym w Polsce. Spółka powstała w 1993 roku z inicjatywy NFOŚiGW. W 1994 roku uruchomiono pierwszą, pilotażową geotermalną instalację grzewczą dla wsi Bańska Niżna.

W listopadzie br. Geotermia Podhalańska SA rozpoczęła budowę nowego, trzeciego odwiertu geotermalnego w miejscowości Bańska Niżna (pow. nowotarski). Na realizację inwestycji przedsiębiorstwo uzyskało pożyczkę z NFOŚiGW w wysokości 20 mln zł. Z nowego odwiertu o głębokości 3,5 km ma popłynąć woda o temperaturze 89 st. C. i zasilić system ciepłowniczy.

Rocznie do sieci geotermalnej na Podhalu podłączanych jest około 100 budynków. Obecnie energia geotermalna pokrywa około 35 proc. zapotrzebowania na ciepło w samym Zakopanem.

Według danych Geotermii Podhalańskiej, dzięki dotychczasowej działalności spółka osiągnęła znaczący efekt ekologiczny. Pomiędzy latami 1999 a 2011 emisja CO2 do atmosfery zmniejszyła się 298,82 tys. ton. Dzięki ekologicznej energii została również zredukowana emisja tlenku siarki oraz zmniejszył się, widoczny zwłaszcza w zimie nad Zakopanem, pył zawieszony tzw. smog.(PAP)

szb/ mki/ mow/