Unijna polityka energetyczno-klimatyczna była we wtorek tematem jednego z paneli Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG), trwającego od poniedziałku w Katowicach.

W październiku ub. roku przywódcy Unii Europejskiej osiągnęli polityczne porozumienie, które przewiduje redukcję emisji CO2 o 40 proc. do 2030 r. oraz udział energii ze źródeł odnawialnych w UE na poziomie 27 proc. Efektywność energetyczna ma wzrosnąć w tym czasie o 27 proc.

„Uważam, że ten kompromis, który udało się wypracować w październiku odpowiada interesom polskiej gospodarki. W tej chwili dyskutujemy na forum europejskim o szczegółach, np. co oznacza fundusz modernizacyjny, na co będzie mógł być przeznaczany itd. To są bardzo ważne szczegóły, ale jednak szczegóły. Wynegocjowane ramy są - w moim przekonaniu - korzystne dla polskiej gospodarki” – powiedział minister środowiska Maciej Grabowski.

„Popatrzymy na ilość uprawnień, które uzyskają polskie elektrownie czy też przemysły energochłonne - to są naprawdę daleko idące środki i pozwolą inwestować. Pamiętajmy o tym, że te darmowe uprawnienia będą prawdopodobnie powiązane z inwestycjami a to będzie oznaczało, że na inne poziomy sprawności będą wchodziły nasze przedsiębiorstwa energetyczne i stąd (...) jest to korzystne” – dodał.

Zdecydowany sprzeciw wobec polityki Unii Europejskiej w tej dziedzinie wyraził podczas panelu b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff. „Zdecydowanie uważam, że polityka klimatyczno-energetyczna Unii jest błędna. Nie uwzględnia podstawowego faktu, że problem ochrony atmosfery jest problemem globalnym, a nie lokalnym i tak powinien być rozwiązany” – powiedział podczas dyskusji.

Dodał, że nie można też rozważać tej kwestii w oderwaniu od konkurencyjności europejskiej gospodarki. „Z branży hutniczej płyną sygnały, że przyjęte rozwiązania oznaczają dla niej w latach 2020-2030 dodatkowe koszty rzędu 50 mld euro” – powiedział Janusz Steinhoff.

„Europa nie uwzględnia faktu utraty znaczącej części konkurencyjności swojej gospodarki. Jedynym skutkiem przy tak konsekwentnych i szybkich działaniach UE będzie alokacja części europejskiego przemysłu do krajów pozaeuropejskich, utrata miejsc pracy, a efekt środowiskowy będzie zerowy – w ślad za alokacją przemysłu pójdzie alokacja emisji”- zauważył b. wicepremier.

Biorący udział w panelu przedstawiciele firm – PGE Polskiej Grupy Energetycznej, ArcelorMittal Poland i International Paper - Kwidzyń podkreślali, że inwestycje w ochronę środowiska są potrzebne i realizowane w ich zakładach, ale potrzebne jest większe zrozumienie biznesu w środowisku polityków.

Prezes International Paper Marek Krzykowski przypomniał, że firmy działające globalnie, na różnych kontynentach, mogą łatwo przeanalizować, gdzie opłaca się prowadzić biznes, a koszty energii mają w tych rozważaniach duże znaczenie. (PAP)