W piątek prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz poinformował, że miasto odstępuje od umowy na budowę linii tramwajowej z hiszpańską spółką. Koszt inwestycji to 250 mln zł. Jako powód prezydent podał, że zaawansowanie prac prowadzonych przez FCC Construccion wynosi niecałe 5 proc., podczas gdy harmonogram wskazuje, iż powinien wynosić około 70 proc.

Spółka FCC Construccion przesłała we wtorek PAP komunikat, w którym podała, że "odstąpienie od umowy przez urząd miasta w Olsztynie jest bezpodstawne i nieskuteczne, a FCC gotowa jest udowodnić to przed sądem".


Rzeczniczka hiszpańskiej firmy Karolina Szydłowska napisała w komunikacie, że dotychczasowe informacje przekazywane na temat kontraktu w sprawie budowy linii tramwajowej "nie odzwierciedlały faktycznej sytuacji i były w dużej mierze krzywdzące dla FCC Construccion".


"Czujemy się w obowiązku poinformować mieszkańców Olsztyna o rzeczywistym przebiegu realizacji kontraktu, dotyczącego budowy tramwaju i zapewnić, że ani dotychczasowe opóźnienia, ani dalsze kłopoty i chaos, który może wywołać nieuprawniona próba odstąpienia od kontraktu nie zostały spowodowane przez nas" - napisała rzeczniczka.


W komunikacie Szydłowska podała, że "FCC przystępując do realizacji kontraktu w czerwcu 2011 roku zapewniła wszelkie niezbędne środki i była gotowa do zakończenia inwestycji w terminach umownych" oraz, że "kontrakt na budowę linii tramwajowej został zawarty w formule +projektuj i buduj+, a więc nie można mówić tylko o braku zaawansowania robót budowlanych, zapominając o prowadzonych pracach projektowych". Zdaniem rzeczniczki "opóźnienia w realizacji wynikają z braku zdecydowania urzędu miasta, co do ostatecznego kształtu linii tramwajowej oraz nieskoordynowanego działania poszczególnych wydziałów urzędu miasta".


W komunikacie hiszpańskiej spółki podkreślono, że "przez ponad 2 lata Urząd Miasta (...) wprowadzał liczne zmiany do zamówienia, co spowodowało 10-miesięczne opóźnienie w przygotowaniu projektów".


Według FCC Construccion, "mimo tak dużych opóźnień w uzgodnieniu dokumentacji, FCC zwróciło się do urzędu miasta o przedłużenie terminu zakończenia kontraktu jedynie o 4 miesiące". Jak podkreśliła Szydłowska "odpowiedzią urzędu miasta były groźby odstąpienia od umowy".


"FCC postępowała zgodnie z poleceniami inżyniera kontraktu i urzędu miasta, a jedynie odmówiła m.in. przygotowania nierealnych harmonogramów robót czy przyjęcia na siebie wyłącznej winy za opóźnienia" - podano w komunikacie.


We wtorek Grzymowicz w rozmowie z PAP podkreślił, że miasto odstąpiło od umowy, ponieważ nie był wykonywany harmonogram robót, a spółka nie przygotowała, mimo próśb urzędu miasta, planu naprawczego inwestycji.


Zaznaczył, że FCC Construccion mimo deklaracji, nie zapewniła wystarczającej liczby pracowników, którzy podjęliby pracę na kolejnych odcinkach inwestycji.


"Jeśli spółka twierdzi, że udowodni swoje rację w sądzie, to czekamy na to" - odpowiedział prezydent Olsztyna na zapowiedź FCC, że sprawa odstąpienia od umowy, może zakończyć się w sądzie. Dodał, że jesienią zostanie ogłoszony przetarg na wykonawcę, który dokończy budowę linii tramwajowej po hiszpańskiej firmie, a prawdopodobnie wiosną 2014 roku ruszą prace budowlane.


Aby nie przepadła unijna dotacja, linia tramwajowa w Olsztynie musi być wykonana do końca 2015 roku. Unijne wsparcie projektu wynosi 85 proc.
 

Włączenie tramwajów do transportu publicznego ma poprawić komunikację miejską w Olsztynie. Linie tramwajowe mają połączyć najbardziej odległe dzielnice miasta z centrum, dworcem kolejowym i miasteczkiem studenckim oraz Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim w Kortowie.