W Podkowie Leśnej, z okazji 90. rocznicy jej powstania, rozpoczął się w piątek I Kongres Polskich Miast-Ogrodów. Kongres potrwa do niedzieli.

"Problem intensywności (zabudowy - PAP) w miastach jest rzeczywistością. Demografowie mówią, że na kuli ziemskiej za 20-30 lat zamieszka 10 mld ludzi, z czego 7 mld zamieszka w miastach" - mówił w piątek podczas konferencji prasowej nt. Kongresu architekt i urbanista prof. Marek Budzyński. Ocenił, że w związku z tym zaistnieje potrzeba budowy nowych miast oraz przekształcenia tych istniejących.

Budzyński wskazał, że należy do grona tych, którzy uważają idee miast-ogrodów za "otwarcie procesów na budowę miasta, które współżyje z przyrodą". Według niego miasta-ogrody są doskonałym przykładem na to, jak "organizacja działań człowieka potrafi odbudowywać procesy działania przyrody". "Taka jest idea i konieczność w nowych miastach-ogrodach, które mogą być jednocześnie bardzo intensywnie zabudowane" - tłumaczył.

"Musimy działać tak, żeby nie niszcząc procesów, które tworzą kulturę, stale ją rozwijając, wspierać biosferę" - powiedział Budzyński. "To jest zadanie, które jest niezmiernie trudne. Każdy budynek, który budujemy, ma tworzyć przestrzeń publiczną i społeczną. Z drugiej strony ten sam budynek ma budować biosferę" - wskazał. Jak ocenił, miasto musi się stać swego rodzaju organizmem, a człowiek "bakterią" współdziałającą w podtrzymywaniu warunków życia. "Inaczej miasto stanie się rakiem przyrody" - podsumował architekt.

Z kolei prezes Stowarzyszenia "Ład na Mazowszu", które organizuje Kongres, dr Grzegorz Kostrzewa‑Zorbas mówił, że "miasta ogrody to pomysł cywilizacyjny, to styl życia, to zapewnianie wysokiej jakości życia". Zwrócił uwagę, że w Polsce idea miast ogrodów "odniosła wielkie sukcesy". Pod Warszawą jest "całe pasmo miast ogrodów", które łączy Warszawska Kolej Dojazdowa. "Czegoś takiego nie ma nigdzie indziej na świecie" - przekonywał. Wyróżnił także podwarszawski Żyrardów stworzony w połowie XIX wieku, który - jak mówił - "jest jednym z najdoskonalszych wcieleń miast-ogrodów w Polsce i prawdopodobnie na świecie".

Obecnie - jak dodał - koncepcja miast-ogrodów jest bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych oraz w Chinach. "Oznacza to, że jest naprawdę dynamiczna i ma potencjał" - komentował Kostrzewa-Zorbas. Zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch lat Stowarzyszenie "Ład na Mazowszu" zamierza zorganizować Międzynarodowy Kongres Miast Ogrodów w Konstancinie Jeziorna.

"Idea miasta ogrodu okazuje się nadzwyczajnie chwytliwa. Przyciąga ludzi. (...) Jest to pewne dziedzictwo historyczne" - zgodziła się dr Edyta Barucka. Także jej zdaniem obecnie mamy do czynienia z renesansem zainteresowania miastami ogrodami.

Zadaniem I Kongresu Polskich Miast-Ogrodów jest integracja mieszkańców i przedstawicieli miast-ogrodów w Polsce. Koncepcja miast-ogrodów wywodzi się z XIX wieku. Takie miasto charakteryzuje się luźną zabudową oraz dużym udziałem terenów zielonych na całym jego obszarze. Idea pochodzi z Anglii, a jej pomysłodawcą był Ebenezer Howard. Najsłynniejszym miastem ogrodem jest Letchworth Garden City w Anglii. Na Mazowszu można wyróżnić szereg miast ogrodów, których największe skupisko znajduje się w okolicach Warszawy, to m.in. Błonie, Kampinos, Modlin czy Podkowa Leśna.

Stowarzyszenie "Ład na Mazowszu" jest organizacją, której głównym celem jest ochrona dziedzictwa miast-ogrodów, ochrona środowiska, oraz upowszechnianie wiedzy o miastach-ogrodach. Działa od sierpnia 2008. Do Stowarzyszenia należą liderzy i członkowie lokalnych organizacji społecznych z obszaru centralnego Mazowsza. (PAP)

kfk/ son/