"Celem tych instalacji, jak i kolejnych, które niebawem pojawią się na terenie miasta, jest połączenie miejskiej, ogólnodostępnej i użytkowej formy z działaniami interaktywnymi o charakterze edukacyjnym i informacyjnym. Wszystko to w odpowiedniej oprawie estetycznej z wykorzystaniem atestowanych biomateriałów przyjaznych środowisku" - wyjaśnił naczelnik wydziału promocji katowickiego magistratu Marcin Stańczyk.

"Chcemy zachęcić mieszkańców do dbania o środowisko, jednocześnie promując COP24, który już w grudniu odbędzie się w Katowicach" - dodał naczelnik.

COP24, czyli 24. sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, odbędzie się między 3 a 14 grudnia tego roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach i pobliskiej hali widowiskowo-sportowej Spodek. W wydarzeniu weźmie udział ok. 40 tys. delegatów z całego świata, w tym szefowie rządów oraz ministrowie odpowiedzialni za kwestie środowiska i klimatu.

„Zielone” instalacje promujące ekologię i szczyt klimatyczny kosztowały miasto blisko 49 tys. zł. Pierwsza z nich znajduje się przy wejściu do Biura Obsługi Mieszkańca przy katowickim Rynku. To interaktywna ściana z ekologicznej płyty drewnopochodnej. Instalacja składa się z 400 okrągłych modułów pomalowanych z jednej strony na kolor zielony lub niebieski; z drugiej strony znajdują się wypalone bezpośrednio w drewnie treści zachęcające do dbania o środowisko lub ikonki dotyczące ochrony przyrody. Zabawa polega na odwracaniu niebieskich modułów, by przeczytać napisy lub obejrzeć grafiki. Spoglądając na ścianę z odległości kilku kroków można też odczytać napis ułożony z nieruchomych zielonych modułów.

Pomysłodawcy instalacji wyjaśniają, że ma ona propagować wśród mieszkańców ekologiczne nawyki, jak wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii, recykling, przetwarzanie i segregację odpadów, sadzenie roślin, samochody elektryczne, wykorzystywanie biodegradowalnych materiałów i opakowań wielokrotnego użytku, oszczędzanie energii i wody, budowę z ekologicznych materiałów, korzystanie z transportu publicznego czy z rowerów, stosowanie paliw wysokiej jakości czy niemarnowanie jedzenia.

"Chcemy zwrócić uwagę na tematy dotyczące środowiska i uzmysłowić katowiczanom, że mogą mieć wpływ na zmiany globalne, wprowadzając modyfikacje do codziennego życia na mniejszą i większą skalę, w zależności od możliwości. Możemy wiele zrobić dla środowiska, zaczynając od siebie" – skomentował prezydent Katowic Marcin Krupa.

Druga instalacja znajduje się w witrynie miejskiego budynku przy Rynku 13. To „żywa” miejska dżungla - przestrzenna, wieloplanowa aranżacja, nazwana „biosferą” - obsadzona m.in. sukulentami, aloesem, zielistkami, bluszczem, trawami i mchem hiszpańskim; w najbliższych miesiącach rośliny będą się rozrastać.

"Mieszkańcy będą obserwatorami procesu przeobrażania się futurystycznego świata wewnątrz witryny niczym w wielkim akwarium, który na ich oczach będzie stopniowo zarastać bujną roślinnością" – wyjaśniła autorka obu artystycznych projektów Matylda Sałajewska, wskazując, iż inspiracją projektu był "magiczny świat przyrody, potrzeba stworzenia żywego miejsca, o onirycznym charakterze, które będzie się zmieniać w miarę upływu czasu".

Do budowy instalacji użyto m.in. różnego rodzaju płyt drewnopochodnych przyjaznych środowisku - biodegradowalnych, certyfikowanych i posiadających stosowne atesty. W witrynie wytworzono odpowiedni dla roślin mikroklimat i specjalny system nawadniania; za pomocą wężyków rośliny same pobierają właściwą do ich potrzeb ilość wody ze szklanych naczyń. Całość oświetla uformowana w rodzaj lian i pnączy zielono-niebieska instalacja z kabli zakończonych ręcznie wykonanymi kloszami o organicznych kształtach, przypominających kokony i gniazda. Światło ma różne odcienie i uruchamia się w kilku sekwencjach. (PAP)