Dwa roboty skanują konstrukcję mostu i tworzą mapę 3D, określając sobie obszar pracy. Następnie obliczają ciśnienie powietrza niezbędne do zerwania starej farby i usunięcia rdzy.

Czyszczenie mostu narażało robotników m.in. na kontakt z azbestem i starymi farbami. Pracę, często w niewygodnej pozycji, dodatkowo utrudniały im wibracje powodowane ruchem ulicznym. Australijska agencja rządowa ds. infrastruktury (Roads and Maritime Service) postanowiła więc skorzystać z nowoczesnych robotów stworzonych na politechnice w Sydney i zastąpić nimi ludzi.

Prace renowacyjne nigdy się nie kończą, więc dwa roboty na stałe będą częścią zespołu serwisowego zajmującego się tym mostem - podkreśla BBC.