Minister zlecił kontrolę po wnioskach konsultanta krajowego. Dyrektor szpitala we Włocławku Krzysztof Malatyński już w ubiegłym tygodniu zgromadził dokumentację dotyczącą wszystkich przypadków śmierci noworodków w swojej placówce, do jakich doszło w ciągu ostatnich trzech lat. Dokumenty są do dyspozycji prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie bliźniąt, które zmarły przed planowanym porodem.

Do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego dotarło już polecenie ministra Arłukowicza o przeprowadzenie kontroli ubiegłorocznej działalności oddziałów położniczych i ginekologiczno-położniczych podmiotów leczniczych z całego regionu. Kontrolę mają prowadzić konsultanci wojewódzcy w dziedzinie neonatologii oraz położnictwa i ginekologii.

Celem kontroli ma być ocena postępowania przedporodowego oraz w trakcie porodu dzieci urodzonych z wynikiem 4 i poniżej w skali Apgar oraz przypadków zgonów śródporodowych; kontrola wskazań do rozwiązania porodu metodą cięcia cesarskiego oraz rozwiązania ciąży przy pomocy vacuum, kleszczy i pomocy ręcznej. W całym województwie kontrola obejmie  48 podmiotów leczniczych: 20 oddziałów neonatologii i 28 oddziałów ginekologiczno-położniczych

Kontrole wszystkich oddziałów ginekologiczno-położniczych w Polsce zapowiedział minister Arłukowicz we wtorek. Mają one dotyczyć m.in. przestrzegania standardów okołoporodowych. Chodzi o kilkaset oddziałów ginekologiczno-położniczych w całym kraju.

Prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant ds. ginekologii i położnictwa, który kieruje komisją ministra zdrowia badającą okoliczności śmierci bliźniąt we Włocławku, w środę przeprosił ich rodziców w imieniu lekarzy.

- Chciałbym przeprosić państwa Szydłowskich za to, co się stało na oddziale położniczym szpitala we Włocławku. Nie powinno dojść do tej tragedii, za co przepraszam w imieniu ginekologów i położników w całej Polsce - powiedział prof. Stanisław Radowicki w TVP Info.

Śledztwo ws. śmierci nienarodzonych bliźniąt prowadzi Prokuratura Okręgowa we Włocławku. Ich śmierć nastąpiła w nocy z 16 na 17 stycznia, na oddziale położniczo-ginekologicznym Szpitala Specjalistycznego im. ks. Jerzego Popiełuszki we Włocławku. Doszło do tego kilkanaście godzin przed planowanym porodem, który miał się odbyć poprzez cesarskie cięcie. Ojciec dzieci obwinia personel placówki o zaniedbania, które miały doprowadzić do śmierci dzieci. (pap)