Londyńska klinika wystosowała przeprosiny do wszystkich, których dane zostały ujawnione, gdy jeden z pracowników "omyłkowo wpisał wszystkie dane do kopii maila", zamiast ukryć je podczas wysyłania biuletynu elektronicznego dla pacjentów placówki. Widoczne były imiona, nazwiska i adresy mailowe odbiorców.

Klinika uruchomiła specjalną infolinię z opieką psychologiczną, która pomoże osobom poszkodowanym w wyniku tej sytuacji, a także przesłała oficjalne przeprosiny szefa placówki.

Dr Alan McOwan napisał w liście, że "zaistniała sytuacja jest absolutnie nie do zaakceptowania", a także podkreślił, że brytyjska służba zdrowia NHS "podjęła pilne działania w celu wyjaśnienia sytuacji i zapewnienia, że już nigdy nie dojdzie do niczego podobnego". McOwan dodał, że pełny raport w sprawie wyników śledztwa zostanie upubliczniony.

Jak poinformował rzecznik kliniki, "doszło do ludzkiego błędu, a osoba, która go popełniła, była kompletnie załamana". W późniejszym oświadczeniu dodano, że "niekoniecznie wszystkie osoby, które otrzymały wiadomość, są nosicielami wirusa HIV".

Klinice grozi do 500 tys. funtów kary za naruszenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)