- Szczegóły przedstawimy za kilka tygodni, gdy będzie gotowy projekt – zapewnił minister podczas posiedzenia sejmowej komisj zdrowia. - Będziemy konsultować, ale dopiero cały dokument. Według wiceministra teraz można dyskutować tylko o "obawach i fobiach opozycji związanych z dodatkowymi ubezpieczeniami, ale nie o konkretnym dokumencie".

Jak mówił, zwołanie komisji w nagłym trybie spowodowało, iż ministerstwo nie mogło nawet przygotować edukacyjnych materiałów dla posłów na temat dodatkowych ubezpieczeń.

Przewodniczący komisji Tomasz Latos (PiS) wyjaśnił, że posłowie chcą poznać założenia ustawy, ponieważ jest to sprawa poważna, która dotyczy milionów Polaków, więc potrzebna jest dyskusja i współpraca. Zaznaczał, że przedstawiciele ministerstwa nie powinni mówić w mediach o przygotowywanych rozwiązaniach skoro nie ma jeszcze gotowych założeń.

Beata Małecka-Libera (PO) oceniła, że skoro nie ma założeń do projektu ustawy, nie jest możliwa merytoryczna dyskusja, więc komisja została zwołana przedwcześnie.

Według Anny Zalewskiej (PiS) wiceminister zmarnował czas posłów z komisji zdrowia, bo nie ma im nic do powiedzenia. - Jeżeli chcecie mówić o założeniach w marcu, to musicie mieć już wstępne analizy i założenia – mówiła. - Edukacja nam nie jest potrzebna, damy radę, ale ta edukacja jest potrzebna ministrowi zdrowia Bartoszowi Arłukowiczowi.

W grudniu minister zdrowia Bartosz Arłukowicz mówił,  że resort pracuje nad założeniami do projektu ustawy, która ma wprowadzić system dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Minister zaznaczył, że system ten będzie oparty na zasadzie solidaryzmu społecznego. - Przepisy dotyczące ubezpieczeń muszą gwarantować, że osoby, które ich nie wykupią, nie będą miały ograniczonego dostępu do świadczeń zdrowotnych - podkreślał.

Na początku stycznia premier mówił, że „idea dodatkowych ubezpieczeń budzi wątpliwości i kontrowersje z samej zasady", choć w intencji mają one doprowadzić do mniejszych kolejek i lepszego zarządzania pracą lekarzy i sprzętu w szpitalach czy przychodniach.

Premier zapewnił, że koncepcje dotyczące dodatkowych ubezpieczeń badane są "pod jednym kątem: czy to nie doprowadzi do swoistej segregacji pacjentów". (pap)