W środę 16 grudnia 2015 minister wziął udział w Kongresie Zdrowia Publicznego, zorganizowanym  przez Warszawski Uniwersytet Medyczny, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-Państwowy Zakład Higieny.

Zdaniem Radziwiłła mamy problem z definicją, ponieważ często uznaje się, że zdrowiem publicznym jest to, co dotyczy zdrowia, a nie jest opieką medyczną. - Ja mam co do tego wątpliwości, bo uważam, że trzeba to postrzegać szerzej. To jest wszystko: zarówno to, co można robić w zakresie bardzo wczesnej promocji zdrowia, wczesnej profilaktyki i interwencji, jak i organizacja opieki - przekonywał. Dodał, że również ustawa o zdrowiu publicznym mówi o tym, co nie jest opieką zdrowotną. - To jest swego rodzaju niedogodność czy nieprecyzyjność - uznał minister.

Podkreślił, że "zdrowie musi być we wszystkich sektorach, resortach i urzędach". W jego opinii potrzebne jest znacznie szersze i bardziej kompleksowe podejście do tego tematu: wszystkie przygotowywane rozwiązania - w różnych sektorach - powinny w ocenie skutków regulacji mieć także ocenę skutków dla zdrowia. - Takie ujęcie byłoby skuteczniejsze - ocenił.

Radziwiłł zadeklarował, że jeśli chodzi o ustawę o zdrowiu publicznym, rząd będzie kontynuować to, co jest dobre, a to, co wymaga poprawy, będzie zmieniać. Przyznał jednocześnie, że nie jesteśmy w najlepszym momencie na zmiany daleko idące, bo jest koniec roku budżetowego.

Jak wyjaśnił, w ustawie o zdrowiu publicznym widzi możliwość poprawek w trzech obszarach: finasowaniu, umocowaniu pełnomocnika ds. zdrowia publicznego oraz dopisaniu kolejnego celu do Narodowego Programu Zdrowia (NPZ) - zdrowia prokreacyjnego.

Przyznał, że ma świadomość, iż prawdopodobnie nie uda się wynegocjować więcej środków na realizację ustawy i NPZ, ale - jego zdaniem - finasowanie zdrowia publicznego powinno być mocniejsze, również w tym obszarze, który nie dotyczy stricte opieki zdrowotnej.

W opinii Radziwiłła należy również doprowadzić do tego, żeby pełnomocnik ds. zdrowia publicznego, czyli osoba, która koordynuje te zdania w resortach, miał mocne miejsce w rządzie. Jego zdaniem najlepiej, żeby był to wicepremier, ponieważ - jak mówił - sekretarz stanu w resorcie zdrowia będzie miał zbyt słabą pozycję i nie będzie miał wpływu na inne resorty.

Minister przypomniał, że najważniejszym dokumentem w obszarze zdrowia publicznego jest Narodowy Program Zdrowia, który powinien wejść w życie od nowego - 2016 roku. Zapowiedział, że jeśli chodzi pięć podstawowych celów, które tam zostały umieszczone przez poprzedni rząd (dotyczących zdrowia psychicznego, zdrowia osób starszych, zdrowego odżywiania, ograniczenia stosowania używek, narażenia na środowiskowe i biologiczne czynniki ryzyka), nie będzie zasadniczych zmian. Poinformował, że dopisany zostanie natomiast szósty cel: zdrowie prokreacyjne.

Zdaniem ministra sprawa niepłodności Polaków była postrzegana przez poprzedni rząd tylko w kontekście zapłodnienia pozaustrojowego, co - w jego opinii - było błędem. - Chcielibyśmy to rozwinąć w sposób kompleksowy - zadeklarował.

Przyznał, że poprawki do NPZ powinny zostać przygotowane jak najszybciej, bo program ma wejść w życie 1 stycznia 2016.

Minister mówił także, że w Polsce jest problem z "możliwościami publicznego przekazu do społeczeństwa". Wyjaśnił, że zdrowie publiczne dotyczy każdego z Polaków i obowiązkiem rządu jest informowanie o tym, co ma wpływ na to zdrowie - np. o profilaktyce, wpływie stylu życia na zdrowie, znaczeniu wczesnego wykrywania chorób. Tymczasem, gdyby resort zdrowia chciał jakieś ważne informacje społeczeństwu przekazać za pośrednictwem mediów, musi wykupić czas antenowy, płacąc za to znaczne kwoty. Według niego rola mediów publicznych powinna się absolutnie zmienić. - Trzeba wykorzystać media publiczne, żeby się komunikować ze społeczeństwem. Liczę, że to się uda - powiedział Radziwiłł.

Ustawa o zdrowiu publicznym, która weszła w życie na początku grudnia 2015, ma poprawić koordynację działań podejmowanych w tej dziedzinie, kładąc nacisk na profilaktykę, edukację i promocję zdrowotną. Podstawą działań będzie Narodowy Program Zdrowia.

Pierwszy NPZ ma objąć lata 2016-2020. Na jego realizację w 2016 roku z budżetu państwa zostanie przeznaczone około 140 mln zł.

Realizacja ustawy i NPZ ma pozwolić skuteczniej zapobiegać chorobom i podnosić potencjał zdrowia obywateli. Zakładane są: prowadzenie kampanii edukacyjnych w szczególności w stosunku do dzieci, młodzieży i osób starszych; promowanie spożywania zdrowych produktów; pomoc w leczeniu uzależnień od tytoniu i alkoholu; wspieranie osób z problemami zdrowia psychicznego (depresja czy zaburzenia nerwicowe); wczesna diagnostyka chorób i rozwój badań naukowych.

Ustawa zakłada utworzenie Rady do Spraw Zdrowia Publicznego - organu opiniodawczo-doradczego ministra zdrowia. Przewidziano także możliwość powołania pełnomocnika rządu ds. zdrowia publicznego. (pap)