Resort planuje przyłączenie raciborskiego centrum do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach z powodu trudnej sytuacji finansowej tej pierwszej placówki. Sprzeciwiają się temu jej dyrekcja i pracownicy, ich stanowisko wsparła m.in. śląsko-dąbrowska „S”. O ustaleniach zapadłych w środę 29 lica 2015 roku w ministerstwie poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej w Raciborzu pełniąca obowiązki jej dyrektora Agnieszka Wiklińska.

- Jestem przeciwna przyłączeniu do centrum w Katowicach, na tę chwilę koncentrujemy się jednak na ustaleniu ze spotkania – do końca sierpnia 2015 mamy czas na przygotowanie programu naprawczego i planu dalszego rozwoju naszego centrum. Jeśli to, co przygotujemy, zostanie zaakceptowane, będziemy mogli dalej funkcjonować – powiedziała.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk poinformował jedynie, że spotkanie „miało charakter roboczy”.
Resort zdrowia jest organem założycielskim obu centrów. Jak poinformował w czwartek rzecznik ministerstwa, plany połączenia są związane z zapewnieniem racjonalnej gospodarki krwią na terenie województwa śląskiego, a także z trudną sytuacją finansową Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.

- RCKiK w Raciborzu dysponuje nadwyżkami krwi i jej składników, których z uwagi na swój obszar działania nie jest w stanie w dostateczny sposób zagospodarować. Natomiast w przypadku RCKiK w Katowicach, na terenie którego funkcjonuje więcej podmiotów leczniczych, wśród nich również takie, których zakres wykonywanych świadczeń zdrowotnych uzależniony jest od dostępności do krwi i jej składników, zdarzały się niedobory krwi. Konieczne jest zatem - ze względu na zdrowie i życie pacjentów zamieszkujących obszar województwa śląskiego - podjęcie działań zmierzających do połączenia obydwu regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa, w celu zapewnienia efektywniejszej gospodarki krwią i jej składnikami – wyjaśnił rzecznik.

Obecnie projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie połączenia obu placówek jest w konsultacjach zewnętrznych. Zgodnie z nim dotychczasowi pracownicy RCKiK w Raciborzu mają się stać pracownikami „nowego” RCKiK w Katowicach. RCKiK w Raciborzu stanie się wraz ze swoimi 3 oddziałami terenowymi częścią struktury organizacyjnej „nowego” RCKiK w Katowicach. Połączenie nie będzie wiązało się z likwidacją punktu poboru krwi w Raciborzu.

Utrudnionego dostępu krwiodawców do punktu poboru krwi i długiego oczekiwania pacjentów na transfuzje obawia się między innymi zakładowa „S” z Raciborza. Główną obawą jest jednak utrata miejsc pracy.
- Nikt z nami właściwie nie rozmawia. Słyszymy, że nie będzie zwolnień, ale przy połączeniu dwóch placówek zawsze można się ich spodziewać – powiedziała przewodnicząca Solidarności Teresa Kłosek. Pod protestem przeciwko planom połączenia placówek podpisało się już – jak podała – ponad 3 tys. osób, w tym wielu krwiodawców.

Wszyscy zgodnie przyznają, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu jest w trudnej sytuacji finansowej. W sprawozdaniu finansowym za 2014 roku wykazało – jak podała dyrektor Wiklińska – 7 mln zł straty. Placówka jest zadłużona na 19 mln zł, część to zobowiązania wymagalne (przeterminowane), czyli takie, których termin płatności minął.

RCKiK w Katowicach jest za to w bardzo dobrej sytuacji finansowej.
- Tym samym połączenie jednostek, przy podjętych działaniach naprawczych, nie spowoduje trudności finansowych w RCKiK w Katowicach i da szansę kontynowania działalności Raciborzowi – zaznaczył Krzysztof Bąk.

Na trudną sytuację raciborskiej placówki wpływ miała budowa nowej siedziby, jak przypomniał rzecznik Ministerstwa Zdrowia; raport Najwyższej Izby Kontroli wskazał też błędy w zarządzaniu placówką przez byłą dyrektor. Straciła ona stanowisko.
Śląsko-Dąbrowska Solidarność zażądała od ministra zdrowia niezwłocznego wycofania projektu rozporządzenia dotyczącego połączenia obu centrów.

- Likwidacja raciborskiego centrum jako samodzielnej placówki spowoduje skrajnie negatywne konsekwencje nie tylko dla pracowników centrum i lokalnej społeczności Raciborza, ale również dla pacjentów szpitali współpracujących z RCKiK – czytamy w stanowisku prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność przesłanym 28 lipca 2015 do ministra zdrowia Mariana Zembali.(pap)