- Pięć ton opatrunków to tyle, ile przyniosły nam wszystkie dotychczasowe edycje razem wzięte. Do akcji włączyły się szkoły, przedszkola i apteki. Zbieraliśmy wszystko, co nadaje się do opatrywania ran - bandaże, plastry, gazy to rzeczy, które w misyjnych szpitalach są na wagę złota – powiedziała prezes fundacji Justyna Janiec-Palczewska.

W czwartek 6 kwietnia 2017 roku wolontariusze fundacji spakują pierwsze tony transportu pomocy humanitarnej do Togo w Afryce. Na miejscu dary zostaną rozdzielone pomiędzy miejscowe szpitale misyjne.

- Przy misjach zawsze powstają szkoły, przedszkola, przytułki lub punkty medyczne. Często są to jedyne sprawnie działające instytucje. Powracający z misji wolontariusze fundacji opowiadają jak bardzo opatrunki z Polski przydają się na miejscu. To w biednych krajach towar deficytowy, miejscowi chorzy przyzwyczajeni są do prania bandaży, a plastrów w biednych regionach nikt nie zna – powiedziała prezes fundacji.

Jak dodała, do misyjnych przychodni i szpitali zgłaszają się najczęściej ludzie najbiedniejsi i najbardziej chorzy. W tropikalnym klimacie rany goją się gorzej, zaś wiele tropikalnych chorób dotyczy również skóry.

Fundacja Pomocy Humanitarnej "Redemptoris Missio" powstała w 1992 roku w Poznaniu z inicjatywy środowiska naukowego Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Organizuje wyjazdy lekarzy, pielęgniarek i studentów medycyny do szpitali i przychodni w krajach misyjnych.

Wśród akcji prowadzonych od lat przez fundację są takie, jak zbiórka odzieży i czapek dla dzieci w Afganistanie, czy zbiórka puszek aluminiowych, z której dochód jest przeznaczony na dożywianie dzieci w Afryce. (pap)