- Wygląda na to, że minister wziął pacjentów - zakładników na wojenkę z Porozumieniem Zielonogórskim; bardzo nas ten fakt smuci, że pan minister dla własnej ambicji nagle angażuje w konflikt naszych pacjentów – powiedział Krajewski.

Czytaj: Arłukowicz apeluje do pacjentów o zmienianie lekarzy POZ >>>

Zapewnił, że w negocjacjach Porozumienie i Ministerstwa Zdrowia nie było nigdy problemu 2 miliardów złotych. Arłukowicz powiedział w niedzielę 4 stycznia 2015 po spotkaniu z premier Ewą Kopacz, że lekarze z PZ domagają się zwiększenia finansowania POZ o 2 mld zł i że chcą opłat od pacjentów za przekroczenie progu przychodni.
- Kłamstwem jest, że żądamy dopłat od pacjentów– oświadczył Krajewski.

Czutaj: Arłukowicz: nie zabierzemy pieniędzy innym pacjentom, żeby przeznaczyć na POZ >>>

- Nie jesteśmy biznesmenami, jesteśmy lekarzami – podkreślił, odnosząc się do słów Arłukowicza, który powiedział, że „zachęca pacjentów do zmiany lekarza rodzinnego, który co roku straszy zamknięciem przychodni, bo pomylił misję z lekarza z biznesem”.

Krajewski podkreślił, że PZ nie zamyka też gabinetów każdego roku, co sugeruje minister.
- Raz zdarzyło się to nam 11 lat temu, i więcej tego nie było, dopiero teraz nieudolne negocjacje pana ministra spowodowały to, co się dzieje, że są nieotwarte gabinety lekarzy rodzinnych - dodał.

 

Krajewski wskazał, że postulaty PZ to zniesienie limitów onkologicznych, likwidacja możliwości jednostronnej zmiany umów, przywrócenie dotychczasowego sposobu finansowania leczenia chorych na cukrzycę i z chorobami układu krążenia (3-krotna stawka) oraz przywrócenie prawa do wizyt u dermatologa i okulisty bez skierowania. Jak podkreślił, lekarzom chodzi o zlikwidowanie kolejek do POZ, podczas gdy działania ministra zmierzają do wydłużenia ich.

- Wszystkie działania, które wykonuje pan minister, i projekty, które zaplanował, zmierzają do tego, by pacjenci mieli utrudniony dostęp do lekarza rodzinnego, który jest lekarzem pierwszego kontaktu – uważa Krajewski.

Zadeklarował, że Porozumienie jest gotowe do rozmów, jeśli tylko będzie wola strony rządowej. Jednak w ocenie lekarzy takiej woli nie ma. Zdaniem Krajewskiego jest możliwość dojścia do porozumienia, za pozytywny sygnał uznał zainteresowanie sytuacją ze strony premier.

Od kilku dni trwa pat w rozmowach lekarzy POZ zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim z ministerstwem zdrowia. Chodzi o umowy na świadczenie podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 roku. Kwestią sporną jest między innymi sposób finansowania POZ oraz nowe obowiązki dla lekarzy, związane z pakietem onkologicznym, który wszedł w życie od 1 stycznia 2015.(pap)

Czytaj więcej: 

www.zdrowie.abc.com.pl