W środę 10 sierpnia 2016 Główny Inspektorat Weterynarii (GIW) ma wydać komunikat w tej sprawie. Nieoficjalnie ze źródeł w inspekcji weterynaryjnej wiadomo, że chodzi o jedną ze wsi w podbiałostockiej gminie Choroszcz. 

Jak powiedział Jażdżewski, w gospodarstwie, w którym było 20 świń, wdrożono wszystkie procedury związane z likwidacją ogniska choroby. 

Od początku sierpnia 2016 roku to trzecie ognisko ASF w Polsce. Dwa wcześniejsze wykryto: w gminie Wysokie Mazowieckie (powiat wysokomazowiecki, w gospodarstwie było około 550 świń) oraz w gminie Mielnik (powiat siemiatycki, w gospodarstwie było 97 sztuk trzody chlewnej). Trwa ustalanie, jak mogło dojść do przeniesienia tam wirusa, a także kontrola gospodarstw w strefach z obostrzeniami, wyznaczonych wokół miejsca stwierdzenia ogniska choroby. Podobne działania będą podjęte wokół ogniska ASF zlokalizowanego w powiecie białostockim. 

Według szefa GIW Włodzimierza Skorupskiego, czynnikiem zakażenia świń ASF w gminie Wysokie Mazowieckie nie był dzik, a człowiek. W jego ocenie, nie był to przypadek. Zostało złożone tej sprawie zawiadomienie do prokuratora generalnego i ABW. 

 [-DOKUMENT_HTML-]


- W tym momencie wektorem zakażenia nie był dzik, a czynnik ludzki, czyli wirus został przeniesiony przez człowieka. Stąd moje zawiadomienie do prokuratora generalnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - powiedział we wtorek 9 sierpnia 2016 dziennikarzom. 

Pierwszy przypadek ASF w Polsce wykryto w lutym 2014 roku. Od tego czasu inspekcja weterynaryjna odnotowała siedem ognisk tej choroby u trzody chlewnej oraz ponad sto przypadków ASF u dzików, które dotyczyły ponad 160 sztuk tych zwierząt. Wszystkie te przypadki miały miejsce w województwie podlaskim. 

Wirus ASF nie jest groźny dla ludzi. (pap)