Za przyjęciem uchwały zagłosowało 19 radnych, przeciwnych połączeniu placówek było 12 radnych, jeden radny wstrzymał się od głosu.

Samorząd województwa chce połączyć obie placówki, aby między innymi obniżyć koszty ich funkcjonowania. Łączne zadłużenie obu szpitali wynosi bowiem ponad 40 mln zł. Po połączeniu placówek, które ma nastąpić na początku 2017 roku, podmiot ma zostać przekazany Uniwersytetowi Rzeszowskiemu, jako szpital kliniczny, ma to się stać w ciągu dwóch lat.

Przeciw połączeniu obu szpitali od kilku tygodni protestują między innymi związki zawodowe w PCChP. Chcą, by zarząd województwa odstąpił od połączenia. Na początku września 2016 w liście otwartym do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego skrytykowali decyzje marszałka województwa.

W poniedziałek 26 września 2016 roku w długiej debacie poprzedzającej głosowanie marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl powiedział, że połączenie szpitali jest konieczne, aby przede wszystkim poprawić bardzo trudną sytuację finansową PCChP.

- Pod drugie chcemy, żeby połączony szpital był prawdziwym szpitalem uniwersyteckim. Musimy to dostrzegać, że kiedyś zabiegaliśmy, żeby w regionie powstał Uniwersytet Rzeszowski, później żeby był na nim kierunek lekarski, teraz musimy zabiegać żeby uczelnia i województwo miało szpital uniwersytecki. Szpital, który byłby jednostką naukową, gdzie będą prowadzone badania, odpowiednie procedury medyczne i możliwe będzie pozyskania dodatkowego dofinansowania - dodał.

Ortyl podkreślił, że po połączeniu szpitali nie będzie likwidacji oddziałów ani redukcji zatrudnienia, zaznaczył jednak, że zmniejszy się kadra zarządzająca.
- Tylko z tego tytułu będzie ok. pół miliona zł oszczędności. Będą też naturalne odejścia np. na emeryturę, a to spowoduje dodatkowe oszczędności - mówił.

Marszałek dodał, że minister zdrowia akceptuje utworzenie w regionie szpitala uniwersyteckiego. - Rozmawialiśmy na ten temat, podczas wizyty ministra Radziwiłła na Podkarpaciu - powiedział.

Mówiąc o planach zarządu po połączeniu szpitali, Ortyl zapowiedział, że zaciągnięty zostanie kredyt restrukturyzacyjny, który skonsoliduje wszystkie zadłużenia obu placówek.

Witold Wiśniewski dyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 powiedział dziennikarzom w czasie sesji, że z połączenia obu szpitali będą same pozytywne efekty.
- Szpital uniwersytecki, w który powstanie z obu placówek, to prestiż, ale też dodatkowe pieniądze, to również większa kadra profesorska, to też badania, które może taka placówka prowadzić - dodał.

Sławomir Miklicz z klubu radnych PO w czasie debaty oskarżył zarząd województwa, że "doprowadził służbę zdrowia w regionie nad skraj przepaści". Przypomniał, że w tym roku samorząd musi pokryć z budżetu województwa prawie 29 mln zł start w podległych jednostkach służby zdrowia.

- Dlaczego tego nie zrobiliście to tej pory? Przecież jednostki muszą płacić za obsługę tego długu - mówił Miklicz.

Skrytykował podpisanie w ubiegłym tygodniu listu intencyjnego w sprawie utworzenia szpitala uniwersyteckiego. Radny zaznaczył, że nie ma on żadnego znaczenia, bo o połączeniu szpitali i utworzeniu szpitala uniwersyteckiego decyduje sejmik.

Natomiast przedstawiciel klubu radnych PSL Władysław Stępień zwrócił uwagę, że nikt z ministerstwa zdrowia nie bierze udziału w debacie.

- Jak to jest panie marszałku, że Podkarpacie to jedyny bastion PiS, a kiedy debatujemy o służbie zdrowia, żaden wiceminister, ani nawet dyrektor jakiegoś departamentu z ministerstwa nie przybył tu, do bastionu. To lekceważenie nas, a szczególnie polityków PiS - mówił Stępień.

Zwrócił się do marszałka, aby zażądał "od rządu Beaty Szydło większych nakładów na podkarpacką służbę zdrowia".

Natomiast szef klubu PSL Wiesław Lada apelował o przełożenie głosowania nad połączeniem szpitali, aby radni mieli czas nad dobrym przemyśleniem tej decyzji.
- Jesteśmy za utworzeniem szpitala uniwersyteckiego, ale jest to możliwe również bez łączenia tych szpitali - argumentował Lada.

Przeciw połączeniu szpitali wypowiedział się na sesji również wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób płuc Ryszard Olesiejuk. Podkreślił w swoim wystąpieniu, że szpital uniwersytecki może powstać na bazie jednego ze szpitali wojewódzkich istniejących w Rzeszowie.
- Kiedy połączymy szpitale i przekształcimy go w szpital uniwersytecki stracimy kontrolę nad całą pulmonologią na Podkarpaciu - zwrócił uwagę Olesiejuk.

W ubiegłym tygodniu marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart oraz rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego (UR) profesor Sylwester Czopek podpisali list intencyjny ws. utworzenia w Rzeszowie szpitala uniwersyteckiego.

Kierunek lekarski na Wydziale Medycznym UR istnieje od roku. Obok tego kierunku od wielu lat na tym wydziale działają Instytut Pielęgniarstwa i Nauk o Zdrowiu, Instytut Położnictwa i Ratownictwa Medycznego, Instytut Fizjoterapii.

Uniwersytet Rzeszowski powstał w 2001 roku z połączenia Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Filii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Zamiejscowego Wydziału Ekonomii Akademii Rolniczej w Krakowie. Jest największą uczelnią na Podkarpaciu. Na 48 kierunkach studiów kształci się prawie 18 tysięcy studentów.

W 33-osobowym Sejmiku Podkarpackim 19 radnych należy do klubu PiS, 9 do klubu PSL, 4 do klubu PO i 1 radna jest niezależna. (pap)