Dyrektor Szpitala św. Rodziny prof. Bogdan Chazan – powołując się na klauzulę sumienia - odmówił wykonania aborcji, choć ze względu na wady płodu były ku temu wskazania medyczne. Nie wskazał pacjentce innego lekarza lub placówki, gdzie zabieg można wykonać, mimo że zobowiązują go przepisy.

Dziecko urodziło się z ciężkimi wadami; w środę o godz. 20.30 zmarło.

Matka dziecka zamierza domagać się zadośćuczynienia. Jak poinformował jej pełnomocnik Marcin Dubieniecki, pozew będzie skierowany przeciwko szpitalowi i niewykluczone, że również przeciwko Chazanowi. Powództwo powinno być gotowe w ciągu dwóch tygodni.

Więcej na ten temat: Przygotowywany jest pozew przeciwko szpitalowi i profesorowi Chazanowi >>>

Według pełnomocnika Chazana Jerzego Kwaśniewskiego w szpitalu "należycie chroniono prawa pacjenta i w pełni zrealizowano ustawowy obowiązek informacyjny".
- O możliwości zgodnego z ustawą przeprowadzenia aborcji pacjentka została w Szpitalu św. Rodziny poinformowana przez lekarza prowadzącego już 27 marca 2014 roku, a zatem przed skierowaniem jej na badania w Instytucie Matki i Dziecka, które według krajowego konsultanta miały być zbędne i rzekomo nadmiernie wydłużyć postępowanie diagnostyczne. W świetle dostępnych danych, pacjentka wówczas nie wyrażała woli poddania się aborcji - głosi oświadczenie Kwaśniewskiego. Jak dodano, po hospitalizacji w Instytucie pacjentka miała oświadczyć lekarzowi prowadzącemu, że "będzie dopiero rozważać tę ewentualność wspólnie z mężem, po wypisaniu jej ze szpitala, co nastąpiło w dniu 3 kwietnia".

Jego zdaniem szpitalowi nie można też stawiać zarzutów braków dokumentacji procedur diagnostycznych, gdyż były one przeprowadzane poza szpitalem, zanim pierwszy raz pacjentkę do niego przyjęto. Z tego względu szpital wnosi o uzupełnienie kontroli i zbadanie dokumentacji medycznej zgromadzonej w innych placówkach: w przychodni, gdzie wykonano u pacjentki zapłodnienie in vitro, w prywatnym gabinecie, gdzie prowadzono ciążę na początku (u lekarza pracującego w szpitalu św. Rodziny), w Instytucie Matki i Dziecka i Szpitalu Bielańskim.

Również warszawska prokuratura, która od czerwca prowadzi śledztwo w tej sprawie, wystąpiła o dokumentację medyczną do szpitala im. Św. Rodziny, Bielańskiego i Instytutu Matki i Dziecka oraz do prywatnego gabinetu lekarskiego.

Kontrole w szpitalu prowadziły: NFZ, Rzecznik Praw Pacjenta, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz stołeczny ratusz.

NFZ nałożył na szpital karę w wysokości ok. 70 tys. zł.

Czytaj o tym w artykule: 70 tysięcy złotych kary dla szpitala profesora Chazana >>>

Postępowanie rzecznika jeszcze trwa, w ramach tej kontroli sprawdzane jest, czy dziecko miało po urodzeniu zapewnione niezbędne świadczenia zdrowotne. W środę prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz poinformowała, że Chazan zostanie odwołany z funkcji dyrektora szpitala.

Więcej na ten temat: Prezydent Warszawy zapowiedziała odwołanie profesora Chazana ze stanowiska >>>

Bogdan Chazan nie może odwołać się od decyzji prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o zwolnieniu go z pełnionej funkcji. Może natomiast zwrócić się w tej sprawie do sądu pracy - poinformował stołeczny ratusz. Zgodnie z prawem dyrektor placówki ma siedem dni na zgłoszenie uwag do projektu wystąpienia pokontrolnego miasta (zostało ono opublikowane w środę 9 lipca 2014).
- Jego uwagi zostaną rozpatrzone przez ratusz, a potem powstanie końcowe wystąpienie pokontrolne. To zamyka sprawę - powiedział rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. Dodał, że od decyzji prezydenta miasta w sprawie dyrektora szpitala nie może odwołać się też sam szpital.

W obronie Chazana wystąpił w czwartek biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser. Jego zdaniem kara wymierzona szpitalowi i pozbawienie Chazana stanowiska dyrektora szpitala to sankcje "etycznie nie do przyjęcia, nieuzasadnione, a także wątpliwe prawnie". Wcześniej Chazana bronił metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Można o tym przeczytać tutaj: Kardynał Nycz: zapowiedź odwołania profesora Chazana uderza w katolików >>>

Głos w tej sprawie zabrali w czwartek 10 lipca 2014 również politycy. SLD domaga się zmian ustawowych, które uregulowałyby kwestię stosowania przez lekarzy klauzuli sumienia tak, by nie mogła dotyczyć wypisywania recept czy kierowania na badania. SLD ma zamiar przygotować projekt w tej sprawie.

Natomiast Twój Ruch złożył już projekt zakładający likwidację klauzuli sumienia. TR zamierza też organizować konferencje przed szpitalami i upubliczniać nazwiska lekarzy, którzy podpisali deklarację wiary.

Z kolei Polska Razem Jarosława Gowina i inicjatywa Godzina dla Polski uruchomiły akcję „Popieram #WolnośćSumienia”. Na stronie internetowej www.wolnoscsumienia.pl można wysłać protest do Gronkiewicz-Waltz w związku z odwołaniem Chazana. Zdaniem Gowina lekarz "stał się ofiarą ideologicznej nagonki", która przypomina "najgorsze praktyki łamania ludzkiego sumienia w czasach komunizmu".

Gowin przypomniał, że Naczelna Rada Lekarska skierowała wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją zapisu o klauzuli sumienia w jej obecnym brzmieniu.

Sprzeciw wobec odwołania Chazana wyraziła też Rada Decyzyjna Ruchu Narodowego, nazywając decyzję stołecznych władz "motywowaną ideologicznie zemstą na dzielnym lekarzu". (pap)