Profesor Krzysztof Strojek, krajowy konsultant w dziedzinie diabetologii, zauważył, że oszczędności NFZ w zakresie refundacji leków i diagnostyki cukrzycy wynikają przede wszystkim ze zmniejszenia wydatków na paski do glukometrów.

Po wprowadzeniu zmian, od stycznia 2012 roku za cenę ryczałtową (tj. 3,2 zł) paski mogą kupić pacjenci z cukrzycą typu 1, chorzy używający pomp insulinowych oraz chorzy z innymi typami cukrzycy wymagający co najmniej trzech wstrzyknięć insuliny na dobę. Pacjenci z cukrzycą, którzy są leczeni za pomocą modyfikacji stylu życia, lekami doustnymi oraz stosują najwyżej dwa wstrzyknięcia insuliny na dobę płacą teraz za paski 30 procent.

NFZ zaoszczędził również sporo na refundacji insulin, zanotowano tutaj spadek wydatków o 75 mln w porównaniu z 2011 roku.

Autorzy raportu podkreślają, że oszczędności na refundacji w diabetologii stwarzają możliwość finansowania nowych terapii dla chorych na cukrzycę.

Tymczasem w okresie obowiązywania nowej ustawy refundacyjnej wykorzystano na ten cel tylko niewielkie kwoty. Objęto refundacją jedną nową terapię, czyli  długodziałające analogi insuliny, w bardzo wąskim zakresie oraz rozszerzono zakres wskazań refundacyjnych (między innymi o stan tzw. przedcukrzycowy) starego i taniego leku - metforminy.

Związane z tym wydatki wyniosły łącznie w 2013 roku 39 mln złotych.
- ,Wskazana byłaby pełniejsza refundacja długodziałających analogów insuliny. Tak naprawdę powinno się ją rozszerzyć dla wszystkich chorych, bo utrzymują one poziom glukozy we krwi na stabilniejszym poziomie niż insuliny ludzkie i w rezultacie dają lepsze efekty leczenia - powiedział profesor Strojek.

Obecnie są one refundowane pacjentom z cukrzycą typu 1 oraz ściśle wybranej grupie chorych na cukrzycę typu 2, którzy stosują co najmniej pół roku insulinę ludzką (NPH) i mają dobrze udokumentowane nawracające epizody ciężkiej bądź nocnej hipoglikemii (tj. niedocukrzenia) lub też nie mogą uzyskać dobrej kontroli poziomu cukru we krwi (poziom hemoglobny glikowanej - HbA1c równy lub wyższy 8). Autorzy raportu zwracają uwagę, że ze względu na ograniczoną grupę pacjentów, której refunduje się analogi długodziałające oraz ciągle wysoką odpłatność pacjentów (73-79 zł za opakowanie refundowanego analogu) leki te są stosowane w Polsce zdecydowanie rzadziej niż w innych krajach Europy.

Z danych Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF) wynika, że Polska jest jednym z krajów UE wydających najmniej na cukrzycę w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Za nami znajdują się jedynie Rumunia i Bułgaria. Chorzy w dalszym ciągu czekają także na refundację najnowszych leków przeciwcukrzycowych dla pacjentów z cukrzycą typu 2. Chodzi o tzw. leki inkretynowe. (pap)