W szpitalu na przełomie listopada i grudnia 2013 roku zmienili się dzierżawcy, którzy się ze sobą nie porozumieli, co spowodowało, że placówka od tej pory nie przyjmuje pacjentów. Umowa z Narodowym Funduszem Zdrowia poprzedniego dzierżawcy wygasła. Aby nowy mógł w placówce udzielać świadczeń, konieczny jest nowy konkurs.

Poprzedni dyrektor śląskiego oddziału NFZ Grzegorz Nowak, odwołany po zamieszaniu z kontraktem dla prywatnego szpitala w Katowicach, informował, że go nie planuje. Od lutego 2014 obowiązki dyrektora śląskiego oddziału pełni kierująca wcześniej małopolskim NFZ Barbara Bulanowska.

- W najbliższym czasie planujemy ogłosić postępowanie konkursowe dla szpitala w Blachowni. Być może mógłby przyjmować pacjentów już w połowie roku. Środki finansowe byłyby zbliżone do wartości kontraktu z poprzedniego roku – poinformowała Małgorzata Doros.

Konkurs ma obejmować zakresy usług, które szpital świadczył wcześniej. To choroby wewnętrzne, pediatria, położnictwo i ginekologia, chirurgia ogólna, ortopedia i traumatologia narządu ruchu, onkologia kliniczna oraz izba przyjęć.

Zaprzestanie działalności przez szpital w Blachowni wywołało wiele emocji. Protestowała częstochowska „S”, zwracając uwagę na trudną sytuację pracowników szpitala oraz pacjentów zmuszonych do szukania opieki medycznej dalej od domu. Opozycyjni radni powiatu częstochowskiego próbowali w związku z tą sprawą odwołać starostę Andrzeja Kwapisza – bez powodzenia.

Według NFZ, dotychczasowi pacjenci placówki w Blachowni trafili do sąsiednich szpitali i przychodni, położonych w odległości kilkunastu kilometrów. Fundusz odnotował w tych placówkach wzrost liczby wykonanych świadczeń.

Mowy dzierżawca remontował i wyposażał placówkę, przygotowując ją do kontraktowania. Na swojej stronie internetowej informuje, że szpital w Blachowni jest „w restrukturyzacji”. (pap)