- Prawie 40 lat budowano ten obiekt. Teraz pozostało sprzątanie i wprowadzanie chorych. Zakład diagnostyki obrazowej może już jednak przyjmować pacjentów i to się właśnie stało. Pierwszych trzech było już wczoraj badanych w tym bardzo nowoczesnym i znakomicie wyposażonym zakładzie. Nawet najlepsze szpitale amerykańskie i europejskie nie mają obecnie lepszego sprzętu do diagnostyki obrazowej i laboratoryjnej - powiedział rektor Uniwersytetu Medycznego prof. Paweł Górski.

Oprócz rezonansu magnetycznego w zakładzie są też między innymi: tomograf komputerowy, ultrasonografy i aparaty do radiografii cyfrowej. Na razie jednak z tego sprzętu będą mogli korzystać wyłącznie pacjenci szpitala im. Wojskowej Akademii Medycznej, gdyż CKD nie ma kontraktu na badania ambulatoryjne.

Górski zapowiedział, że po pierwszym kwietnia CKD będzie przyjmować pacjentów do czterech klinik. Nefrologia z dializami, diabetologia, chirurgia ogólna i interna to pierwsze z dwunastu klinik, które mają funkcjonować w CKD. Będzie tam również OIOM. Wszystkie klinikie mają być otwarte do września.

Ze względu na długi czas realizacji i zmieniające się ceny trudno w tej chwili obliczyć, ile dokładnie kosztowała budowa CKD. Szacuje się, że była to kwota ponad miliarda zł. Dodatkowo 50 mln zł potrzebne było na wyposażenie placówki. Połowa pieniędzy na ten cel pochodziła z kasy Uniwersytetu Medycznego.

- Z budżetu państwa nie dostaliśmy pełnej sumy, o jaką walczyliśmy, dlatego też uczelnia musiała zaangażować własne pieniądze. To około 25 mln zł które już dała, bądź musi zapłacić w najbliższych miesiącach. Można więc powiedzieć, że końcówka inwestycji została zrealizowana naszym wysiłkiem i za nasze pieniądze - powiedział Górski.

Dodał jednak, że uczelnia i szpital nie mogą narzekać na współpracę z ministerstwem zdrowia.

- Ministerstwo w roku 2013 dało nam 10 mln zł i taką samą kwotę ma dać w kwietniu 2014. Następne pieniądze mają być na przełomie września i października. Wspólnie z ministerstwem myślimy też nad tym, jak zagospodarować pozostałą powierzchnię budynku - powiedział Górski.

Przypomniał, że szpital był planowany na 1500 łóżek, ale ostatecznie zajął dziewięć z siedemnastu kondygnacji.

Kamień węgielny pod budowę Centrum Kliniczno-Dydaktycznego wmurowano w 1975 roku. 17-piętrowy budynek CKD miał pomieścić kilkanaście klinik z prawie 1500 łóżkami. Z początkiem lat 80. ubiegłego wieku inwestycja zaczęła wyhamowywać, bo w tym czasie rozpoczęto budowę Centrum Zdrowia Matki Polki. Budowa CKD stanęła na wiele lat.

Pod koniec lat 90. rząd zadecydował, aby inwestycję dokończyć. Znalazły się pieniądze, prace ruszyły, ale upadł wykonawca. W 2004 roku zapadła decyzja, że szpital zajmie dziewięć, a nie 17 pięter. Mimo to termin zakończenia całej inwestycji wielokrotnie przesuwano.

Od kilku lat w części CKD funkcjonuje między innymi instytut stomatologii. W 2012 roku oddano do użytku Centrum Dydaktyczne - część, w której kształcą się studenci. Znajduje się w nim aula na tysiąc osób, sale komputerowe, seminaryjne, wykładowe oraz sale z fantomami i sprzętem stomatologicznym.

Uniwersytet Medyczny w Łodzi to największa uczelnia medyczna w Polsce. Powstał w październiku 2002 roku w wyniku połączenia Akademii Medycznej oraz Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. WAM to z kolei jeden z największych szpitali w kraju. Po uruchomieniu CKD placówka będzie miała w sumie około 900 łóżek.(pap)