W piątek podczas drugiego dnia Kongresu eksperci dyskutowali m.in. o wpływie stanu zdrowia społeczeństwa na długość życia i przyszłą kondycję.
Prof. Janusz Szymborski z Rządowej Rady Ludnościowej podkreślił, że w obliczu zmian demograficznych niezbędna jest reorientacja dotychczasowego systemu ochrony zdrowia, w tym przyjęcie ustawy o zdrowiu publicznym. Jako niezbędne wskazał też wzmocnienie roli narodowych programów w ochronie zdrowia.
Wśród priorytetów przyjętych przez Radę wymienił poprawę stanu zdrowia matek i dzieci, ograniczanie zachorowalności i umieralności z powodu chorób krążenia, nowotworów, przewlekłych chorób niezakaźnych przez poprawę żywienia i zwiększenia aktywności fizycznej, poprawę stanu zdrowia psychicznego Polaków oraz promocję zdrowia.
Podkreślił, że zmiany demograficzne, w tym starzenie się społeczeństw, wpływają na zmianę struktury chorób, znacząco podnoszą koszty i zagrażają równowadze systemu ochrony zdrowia nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach Unii Europejskiej.
Krajowy specjalista ds. zdrowia publicznego prof. Bolesław Samoliński podkreślił, że "jakość i długość życia tylko w 10 proc. zależy od opieki klinicznej, zaś w 30 proc. od genetyki i środowiska, a w 60 proc. - od stylu życia". "Dlatego tak istotne jest podejście, że starość zaczyna się w dzieciństwie" - dodał.
Według niego niezbędne jest przyjęcie ustawy o zdrowiu publicznym, w której zdefiniowane zostałyby priorytety we wszystkich obszarach związanych ze stanem zdrowia. Podkreślił, że w Polsce jest już wielu absolwentów kierunku zdrowie publiczne, natomiast brakuje ram prawnych do ich działania. "Mamy już kadry, są też środki finansowe, więc trzeba budować ten system" - dodał.
Wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński także wyraził nadzieję, na szybkie przyjęcie ustawy o zdrowiu publicznym. Dodał, że resort pracuje nad projektem takiej ustawy. Zaznaczył, że zdrowie publiczne opiera się w dużej mierze na współpracy wielu resortów, m.in. zdrowia, pracy i polityki społecznej, sportu, edukacji narodowej. "Istotne są zarówno zdrowotne programy krajowe, jak i samorządowe, dostosowane do lokalnej specyfiki" - mówił.
"Największą wartością każdego narodu jest zdrowie" - podkreślił Sopliński i dodał, że najistotniejsze elementy to edukacja i prewencja w tym zakresie.
Z kolei prof. Bogdan Wojtyniak z Narodowego Instytutu Zdrowia zwrócił uwagę, że w Polsce nastąpił wzrost długości trwania życia, jednak nasz kraj przestał nadrabiać dystans w stosunku do krajów europejskich pod tym względem.
Zwrócił uwagę, że w Polsce na zróżnicowanie długości życia nie ma istotnego wpływu sytuacja materialna, ale poziom wykształcenia. "Polscy mężczyźni z niskim wykształceniem żyją od 7 do 11 lat krócej niż w innych krajach Europy, podczas gdy ci z wyższym wykształceniem - o 1-3 lata krócej" - wyjaśnił.
Natomiast prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz wskazywał na zbyt małą liczbę lekarzy w Polsce, co ogranicza dostęp pacjentów do leczenia. "W Polsce jest ok. 156 tys. lekarzy, jednak dane pokazują, że jest mniej młodych lekarzy, więc nie zastąpią oni grupy lekarzy w średnim wieku w przyszłości" - podkreślił.
Dodał, że w obliczu starzenia się społeczeństwa należy zwiększyć liczbę geriatrów, a jednocześnie należy inwestować w inne specjalizacje, zaczynając od pediatrii, aby poprawiać dostęp do lekarzy oraz jakość życia pacjentów w przyszłości.(PAP)