Jak poinformował w poniedziałek 20 lutego 2017 rzecznik delegatury NIK w Katowicach Przemysław Witek, kontrola dotyczyła przygotowania, realizacji (w tym trybu wyboru wykonawców) i finansowania inwestycji przez szpital w latach 2011-2016, a także działań miasta Dąbrowy Górniczej, czyli podmiotu tworzącego.

- Kontrolę przeprowadzono w Zagłębiowskim Centrum Onkologii Szpitalu Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej oraz w Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej, do których skierowano wystąpienia pokontrolne odpowiednio: 23 grudnia 2016 roku i 9 lutego 2017 roku. Obecnie trwa procedura związana ze złożeniem do NIK przez p.o. dyrektora szpitala, zgodnie z art. 54 ustawy o NIK, zastrzeżeń do otrzymanego wystąpienia pokontrolnego, oraz biegnie termin na złożenie zastrzeżeń przez prezydenta miasta, który może je wnieść w terminie 21 dni od daty jego otrzymania - poinformował Przemysław Witek.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadziła śledztwo, mające wyjaśnić, czy w związku z realizacją projektu Zagłębiowskie Centrum Onkologii mogło dojść do popełnienia przestępstwa niegospodarności. Chodziło o kwestie związane z wyborem wykonawcy i ze zwiększeniem kosztów realizacji tej inwestycji w porównaniu z pierwotnym planem. Prokurator umorzył to śledztwo w marcu 2015 roku wobec braku znamion przestępstwa, uznając, że decyzje podejmowane w tej sprawie nie naruszały zasad prawidłowego gospodarowania mieniem. Postanowienie wydane w tej sprawie jest prawomocne.

Jak jednak poinformowała rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek, w ostatnim czasie wpłynęły w tej sprawie dwa wnioski o podjęcie umorzonego śledztwa. Jeden został złożony przez radnych Rady Miasta w Dąbrowie Górniczej, drugi przez osobę fizyczną.
- Do chwili obecnej decyzja dotycząca tych wniosków nie została podjęta. Prokurator wykonuje czynności zmierzające do oceny, czy te wnioski o podjęcie są słuszne – powiedziała prokurator.

Zagłębiowskie Centrum Onkologii leczy chorych na raka od 2014 roku, ale dopiero od końca 2016 roku – na podstawie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak podkreślił w poniedziałek p.o. dyrektor Zbigniew Grzywnowicz, ośrodek powstał dla pacjentów i dlatego świadczył im usługi mimo braku kontraktu. Pod listem do NFZ z prośbą o przyznanie kontraktu na świadczenie usług zebrano ponad 6 tysięcy podpisów poparcia.

- Uzyskaliśmy połowiczny sukces, ponieważ od września 2016 roku otrzymaliśmy wreszcie kontrakt na radioterapię, w niewielkiej ilości co prawda, bo za ostatni kwartał 2016 roku to ponad 800 tys. zł, ale to już dla nas bardzo dużo, ponieważ wykonując te świadczenia, mamy już teraz pewność i gwarancję, że będą refinansowane. To duża ulga finansowa, jeśli chodzi o funkcjonowanie ośrodka – dodał.

Centrum Onkologii, w którego strukturach działają nowoczesne Zakłady Radioterapii, Medycyny Nuklearnej oraz pracownie Rezonansu Magnetycznego i Tomografii Komputerowej, wyposażono w dwa akceleratory – przyspieszacze liniowe służące prowadzeniu radioterapii pacjentów chorych na nowotwory oraz skaner PET służący diagnostyce onkologicznej. Placówka wciąż nie ma jednak kontraktu na diagnostykę.

Jak zaznaczył prezydent Dąbrowy Górniczej i wieloletni dyrektor szpitala Zbigniew Podraza, ZCO to planowana od lat i długo oczekiwana inwestycja, która jest "efektem konsekwentnych działań i sukcesywnego rozszerzania działalności szpitala specjalistycznego, poczynając od przychodni onkologicznej, przez oddział chemioterapii, aż po dzisiejsze nowoczesne centrum".

- Zagłębiowskie Centrum Onkologii, dołączając do ośrodków w Gliwicach, Bielsku-Białej, Katowicach i Częstochowie, daje mieszkańcom Zagłębia możliwość leczenia bliżej domu, bez konieczności jeżdżenia na konsultacje czy zabiegi do któregoś z tych miast – zaznaczył prezydent Podraza.

Problemy z uzyskaniem kontraktu z NFZ oraz NIK i prokuraturą nie były jedynymi kłopotami tej placówki. W 2016 roku dyrekcja zmagała się też z protestem załogi oraz brakiem specjalistów, co spowodowało konieczność czasowego zawieszenia działalności oddziału internistycznego.(pap)