„Chaos, jaki w ostatnich tygodniach zapanował w kwestii refundacji za leki przepisywane pacjentom i trudności z otrzymaniem szybkiej, specjalistycznej pomocy, jest dowodem tego dramatyzmu i świadczy o nieudolności osób odpowiedzialnych za kształtowanie i rozwiązywanie tak ważnej społecznie sprawy, jaką jest zdrowie obywateli” - napisał metropolita w słowie, odczytywanym w niedzielę w kościołach archidiecezji katowickiej.
„Wszelkie napięcia, konflikty pomiędzy władzą państwową a samorządami: lekarskim czy aptekarskim uderzają w chorego, niszczą zaufanie do państwa i jego organów, do lekarzy, do farmaceutów, rodzą frustrację i pogłębiają nasz niepokój. Jest to ostatecznie niepokój o przyszłość” - wskazał arcybiskup.
Jego zdaniem w tej sytuacji na poparcie zasługują wszelkie inicjatywy społeczne służące reformie ochrony zdrowia, a zwłaszcza leczeniu chorób i szeroko pojętej profilaktyce.
„Człowiek, zwłaszcza człowiek chory, powinien być podmiotem wszystkich tych działań. Nie wolno dopuścić do sytuacji, aby pieniądz, zysk czy oszczędności, zasłoniły ten naczelny cel – dobro chorego, jego powrót do zdrowia. Nie wolno przy tym zapominać, że troska o zachowanie zdrowia jest podstawową powinnością, co więcej - bożym przykazaniem dotyczącym każdego z nas” – czytamy w liście.
11 lutego w Kościele katolickim jest wspomnieniem Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Od 1992 r., z inicjatywy Jana Pawła II, tego dnia obchodzony jest także Światowy Dzień Chorego. Według abp. Skworca ten dzień jest okazją do przypomnienia „ludzkich i chrześcijańskich powinności względem każdego chorego, które w różnym stopniu spoczywają na władzach państwowych, samorządzie, rodzinie, Kościele, wspólnocie parafialnej, jak i na każdym z nas”.
„Niestety o tych obowiązkach często nie pamiętamy lub pamiętać nie chcemy. Zaś ich przypomnienie jest szczególnie ważne, kiedy wielu z was doświadcza dramatycznej sytuacji w polskiej służbie zdrowia” – napisał metropolita.
Przypomniał, że wszędzie tam, gdzie potrzebna jest pomoc choremu i cierpiącemu, żadna terapia nie zastąpi relacji międzyosobowych, pełnych zaufania odniesień między chorym a lekarzem, pielęgniarką oraz jego najbliższymi, w tym z duszpasterzami.(PAP)