Urzędniczka została skazana na pół roku ograniczenia wolności, z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne, po 20 godz. miesięcznie. Ma też zapłacić pięciu osobom po 500 zł nawiązki, zaś dwóm kolejnym odpowiednio: 1,5 tys. zł oraz 8 tys. zł, sąd orzekł też roczny zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych. Wyrok jest prawomocny.

Z opisu czynu sąd wyeliminował jedynie zarzuty dotyczące mobbingu wobec jednej z pracownic, ale w pozostałym zakresie wyrok utrzymał, nie zmienił też wymiaru kary.

Skazana, której na publikacji wyroku nie było, wciąż pracuje w magistracie, ale na innym stanowisku. (PAP)