„Do walki trenowałem w miarę możliwości czasowych, co - przy moich obecnych obowiązkach - nie było proste. Jednak sport już dawno nauczył mnie dyscypliny, więc zdarzało się, że wstawałem o godz. 5. rano, by przed pracą poćwiczyć z workiem treningowym w garażu” – powiedział prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Dodał, że sport zawsze był mu bardzo bliski i w przeszłości podejmował wiele wyzwań, jak narciarski bieg Wazów na 90 km czy wjazdy rowerem na Śnieżkę. Zaznaczył, że każda rywalizacja sportowa motywuje go do systematyczności, tym bardziej, perspektywa walki z jednym z najlepszych polskich pięściarzy.

Zapytany, czy boi się starcia z Tigerem, odpowiedział, że nie. Dodał, że takie wyzwania go „motywują i mobilizują, dodają siły i energii”. „Trenowałem boks czterdzieści lat temu, jako dziecko. Wychowałem się w dzielnicy, gdzie albo trzeba było umieć się bić, albo - szybko biegać. Uważam, że ukształtował mnie właśnie sport i to łączy mnie z Michalczewskim” – mówił Jaśkowiak.

„Jego wychował boks, a na mnie wpływ wychowawczy miały różne dyscypliny. Obaj dorastaliśmy w niełatwym środowisku, nasze drogi życiowe mogłyby potoczyć się inaczej, jak to się stało w przypadku wielu moich rówieśników. I za to, że teraz, jako bardzo zamożny człowiek, Michalczewski angażuje się w akcje z młodzieżą, bardzo go szanuję” - powiedział.

Zaznaczył, że propagowanie sportu i zdrowego trybu życia jest bardzo ważne, szczególnie wśród młodego pokolenia - „wychowanie przez sport to moim zdaniem rewelacyjna terapia dla młodych chłopaków z problemami”. „Mnie osobiście sport nauczył zarządzania czasem, dyscypliny i dał wiarę, że - jak będę ciężko pracował - to osiągnę sukces. Sport nauczył mnie też przyjmowania ciosów i podnoszenia się na nowo” – powiedział Jaśkowiak.

Prezydent zmierzy się z Michalczewskim w sobotni wieczór podczas Gali boksu Białych Kołnierzyków. Jak podkreślają organizatorzy, będzie to pierwsza, na tak dużą skalę, gala bokserska tego typu w Polsce.

„Wychodzimy z boksem do ludzi, łączymy ten świat, który bywa światem trochę hermetycznym i idziemy w stronę biznesu, hoteli, pewnego rodzaju luksusu i VIP-ów, którzy zazwyczaj nie oglądają boksu, ani tym bardziej go nie trenują” – powiedział PAP Julian Szumowski z Biznes Boxing Polska.

„Pokazujemy, że boks potrafi być gentelmeńskim sportem, szczególnie jeżeli przyświeca mu szlachetny cel. Pokazujemy, że każda osoba, która takie walki ogląda na kanapie, może też sama wziąć w nich udział i doświadczyć uczucia bycia prawdziwą gwiazdą wieczoru – pod warunkiem oczywiście, że przyjmie wyzwanie, jakim jest ośmiotygodniowy trening i stoczy walkę z drugim zawodnikiem przed tłumem ludzi” – dodał.

Swych sił na ringu spróbuje ponadto grupa ośmiu „fighterów”, wśród których są lokalni przedsiębiorcy, dziennikarz regionalnego dziennika Głos Wielkopolski, aktor poznańskiego Teatru Polskiego, mówca publiczny i trener personalny, kucharz, fotograf o hiszpańskich korzeniach, student i manager.

Walki odbędą się w profesjonalnym ringu, a nad całością czuwać będzie zarówno sędzia ringowy, jak i trzech niezależnych sędziów liczących punkty. Publiczność natomiast zobowiązana będzie do formalnego stroju; garniturów i sukni wieczorowych.

Treningi przygotowujące do wielkiej gali rozpoczęły się osiem tygodni temu. Jak zaznaczył Szumowski, pierwsze z nich nie były łatwe. „Była to grupa zupełnie obcych sobie osób. Pierwsze treningi opierały się głównie na technice, zapoznaniem się z trenerem, miejscem, w którym treningi się odbywały” – mówił.

Organizatorzy podkreślili, że w początkowej fazie przygotowania do gali nie przypuszczali nawet, że na ringu zmierzy się sam prezydent Poznania. „Przygotowując galę mieliśmy nadzieję, że prezydent pomoże nam wybrać cel charytatywny, na który przekażemy pieniądze, i że na gali pojawi się w roli gościa specjalnego. Nie wyobrażałem sobie nawet, że będziemy mieli walkę wieczoru z kategorii naprawdę wagi ciężkiej, i nie mam tu wcale na myśli kilogramów” – powiedział Szumowski.

Gala boksu Białych Kołnierzyków zainicjowana została w 1988 r. w nowojorskim klubie fitness o nazwie Gleason’s Gym. Wtedy też dwaj ówcześni gentelmani stoczyli walkę, po czym wspólnie poszli na kolację, by uczcić to wydarzenie. Obecnie gale bokserskie łączące świat sportu ze światem biznesu organizowane są w największych miastach świata i biorą w nich udział m.in. politycy, bankierzy oraz przedsiębiorcy.

Gala boksu Białych Kołnierzyków ma także cel charytatywny. Tym razem zebrane pieniądze zostaną przekazane na modernizację oddziału w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. (PAP)