Publikacja sprawozdań Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) od lat jest przedmiotem sporów z obrońcami zwierząt i miłośnikami przyrody. Myśliwi bronią się przed informowaniem społeczeństwa o finansach zrzeszenia, z kolei organizacje ekologiczne uważają, że społeczeństwo ma prawo wiedzieć, jak zabijanie zwierząt łownych przekłada się na finanse PZŁ. Nawet nadzorujący Związek minister klimatu i środowiska nie ma dostępu do jego sprawozdań finansowych.

Problem zaczyna się od tego, że o ile zgodnie z art. 2 ustawy Prawo łowieckie zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, stanowią własność Skarbu Państwa, to po zabiciu przez myśliwych przechodzą na własność dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego. Pojawia się pytanie, czy PZŁ musi podawać informacje o swoich sprawozdaniach, jak to robią choćby organizacje pozarządowe.

Przeczytaj także: 

Ministerstwo abdykowało w sprawie finansów PZŁ

Pierwsza kwestia dotyczy tego, czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska może żądać sprawozdań finansowych od PZŁ? Jak może skutecznie nadzorować łowiectwo w Polsce, nie mając pojęcia ani o kwotach wypłacanych rolnikom odszkodowań, ani o zyskach ze sprzedaży tusz zwierząt, ani o korzyściach ze sprzedaży polowań komercyjnych, czyli strzelania do zwierząt przez myśliwych z zagranicy czy też polskich myśliwych, którzy z różnych przyczyn nie są w kołach łowieckich albo polują poza swoimi kołami.

Jak podaje Wacław Matysek, specjalista ds. komunikacji w PZŁ, Związek nie ma obowiązku przekazywania do Ministerstwa Klimatu i Środowiska sprawozdań finansowych. Zgodnie z art. 35a ust. 2 ustawy prawo łowieckie, Zarząd Główny PZŁ składa ministrowi właściwemu do spraw środowiska uprzednio zatwierdzone przez Naczelną Radę Łowiecką roczne sprawozdanie z wykonania w poprzednim łowieckim roku gospodarczym zadań określonych w art. 34 ustawy, w terminie do dnia 31 lipca.

Zapytaliśmy Ministerstwa Klimatu i Środowiska czy otrzymuje na bieżąco od PZŁ sprawozdania finansowe i merytoryczne i czy nadzór nad Związkiem obejmuje także finanse PZŁ, który przecież gospodaruje mieniem należącym do Skarbu Państwa.

W odpowiedzi Wydział Relacji z Mediami ministerstwa podał informacje, które można znaleźć w ustawie prawo łowieckie, m.in. że w ramach nadzoru Zarząd Główny PZŁ jest zobowiązany do przekazywania Ministrowi Klimatu i Środowiska rocznych sprawozdań z wykonania zadań określonych w ustawie, zatwierdzonych przez Naczelną Radę Łowiecką, w terminie do 31 lipca każdego roku.  MKiŚ może przeprowadzać kontrole w szczególności w przypadku, gdy w wyznaczonym terminie PZŁ nie uzupełni sprawozdania lub nie udzieli dodatkowych wyjaśnień lub jeżeli złożone sprawozdanie, pomimo uzupełnienia lub udzielenia dodatkowych wyjaśnień, budzi zastrzeżenia. Zakres nadzoru obejmuje realizację zadań wynikających z ustawy, w tym gospodarkę łowiecką prowadzoną w obwodach łowieckich. MKiŚ podejmuje działania w celu zapewnienia zgodności działalności PZŁ z obowiązującymi przepisami prawa i statutem Związku, a w razie potrzeby może wstrzymać wykonanie uchwał Naczelnej Rady Łowieckiej lub Krajowego Zjazdu Delegatów lub je uchylić, ewentualnie udzielić organowi upomnienia.

Jednocześnie ministerstwo podało, że PZŁ na bieżąco realizuje swoje ustawowe obowiązki w zakresie przekazywania sprawozdań dotyczących realizacji celów określonych w Prawie łowieckim.

Sprawozdanie, o którym napisało ministerstwo, zawiera m.in. informacje o działaniu Klubu Kolekcjonera i Kultury Łowieckiej PZŁ, prowadzeniu działalności wydawniczej i wystawienniczej o tematyce łowieckiej czy o przyznawanych odznaczeniach łowieckich. Próżno jednak szukać tam informacji o liczbie zastrzelonych zwierząt, dochodach ze sprzedaży ich tusz, kwotach otrzymanych przez koła łowieckie i myśliwych w ramach walki z ASF czy dochodach ze sprzedaży polowań.

 

Czy finanse Związku powinny być jawne

PZŁ uważa, że przepisy ustawy prawo łowieckie nie nakładają na zarząd główny, ani na zarządy okręgowe PZŁ i koła łowieckie obowiązku publikowania sprawozdań finansowych i merytorycznych. Inne zdanie mają na ten temat niektóre organizacje społeczne.

- Na pytanie o to, czy finanse PZŁ powinny być jawne odpowiem pytaniem - dlaczego wciąż nie są? Wszak PZŁ to podmiot utworzony ustawą, która określa także ściśle przedmiot jego działalności - od ochrony środowiska, po działania na rzecz obronności. To nie są zadania opcjonalne, PZŁ nie może wybrać, które realizuje, a które pomija – mówi Adam Kuczyński, radca prawny, prowadzący własną kancelarię. Tłumaczy, że dodatkowo, PZŁ nie może podejmować działań innych niż te, określone w ustawie. Nie jest zatem "prywatnym zrzeszeniem", któremu Rzeczpospolita coś zleca, a które poza tym działa wedle swojego uznania.

- PZŁ jest powołany przez państwo do realizacji konkretnych zadań. W tym celu otrzymał praktyczny monopol na realizację tzw. "gospodarki łowieckiej", co wiąże się z uzyskiwaniem korzyści majątkowych, w szczególności kosztem prawa własności nieruchomości milionów Polek i Polaków. Skoro finanse zupełnie prywatnych fundacji są w świetle orzecznictwa jawne - ze względu na to, że fundacje powołuje się wyłącznie w celach zgodnych z podstawowymi interesami RP - to tym bardziej zrzeszenie powołane ustawą powinno być absolutnie przejrzyste pod względem finansowym – uważa mec. Kuczyński. Jego zdaniem fakt, że PZŁ i koła łowieckie nie prowadzą BIP-ów, a pytania o dokumenty finansowe zbywają, świadczy o uwiądzie państwa.

Wyroki na korzyść skarżących

O ile Ministerstwo Klimatu i Środowiska uznało, że nie potrzebuje informacji o finansach PZŁ do nadzoru nad gospodarką łowiecką, to takich informacji domagają się organizacje społeczne. Wojewódzkie sądy administracyjne stają po ich stronie, zobowiązując zarządy okręgowe PZŁ i koła łowieckie do udostępnienia żądanych informacji.

Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska zwróciło się do Zarządu Okręgowego PZŁ w Olsztynie o udostępnienie sprawozdań z ostatnich pięciu lat, uchwał PZŁ, informacji o darowiznach na rzecz podmiotów zewnętrznych i zestawienia danych sprawozdawczości łowieckiej. Sprawa otarła się o WSA w Olsztynie, który w wyroku z 6 listopada 2025 r. (II SAB/Ol 101/25) zobowiązał PZŁ do udostępnienia wszystkich informacji, oprócz tej o darowiznach.  

WSA podkreślił, że definicja pojęcia "informacji publicznej" w ustawie o dostępie do informacji publicznej ma szeroki zakres przedmiotowy i obejmuje każdą wiadomość wytworzoną przez szeroko rozumiane władze publiczne i osoby pełniące funkcje publiczne lub odnoszącą się do władz publicznych, a także wytworzoną lub odnoszącą się do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem publicznym. Polski Związek Łowiecki jest podmiotem wykonującym zadania publiczne, tym samym jest podmiotem określonym w art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p, zatem ma obowiązek udostępniać informację publiczną.

Sąd zauważył, że zgodnie z art. 34 ustawy Prawo łowieckie zadaniem PZŁ jest m.in: prowadzenie gospodarki łowieckiej, troska o rozwój łowiectwa, współdziałanie z administracją rządową i samorządową, realizacja zadań z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej, realizacja innych zadań zleconych przez ministra właściwego do sprawy środowiska. W myśl art. 1 i 2 prawa łowieckiego – łowiectwo jest elementem ochrony środowiska przyrodniczego, co oznacza ochronę zwierząt łownych i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. Zwierzęta łowne, w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe stanowią własność Skarbu Państwa. Są to zadania publiczne, wykonywane na mieniu  publicznym.

Sąd wyjaśnił, że skoro wykonywanie zadań przez PZŁ, wynikających z art. 34 prawa łowieckiego, objęte jest kontrolą państwową, to dokumenty wytworzone przez PZŁ mają charakter urzędowy i podlegają udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Z kolei Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła” wnioskował do kilku kół łowieckich o udzielenie informacji publicznej w zakresie obejmującym przychody i koszty z treści rocznych sprawozdań. Gdy koła łowieckie odmówiły, wojewódzkie sądy administracyjne stwierdził bezczynność (np. wyrok WSA w Gdańsku, III SAB/Gd 120/25, wyrok WSA w Szczecinie, I SAB/Sz 38/25).

 

Nowość
Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz
-10%
Nowość

Agnieszka Piskorz-Ryń, Marlena Sakowska-Baryła

Sprawdź  

Cena promocyjna: 260.11 zł

|

Cena regularna: 289 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 202.3 zł