W minionym roku 61 proc. Polaków skorzystało z usług e-administracji, co plasuje nasz kraj na czwartym miejscu od końca w UE - podał Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). 

Zdaniem ekspertów PIE niski wynik Polski jest związany m.in. z luką między obszarami miejskimi a wiejskimi. Różnica w odsetku osób korzystających z e-administracji między miastem a wsią sięgnęła bowiem w Polsce 19 pkt. proc. Luka była „zdecydowanie większa” niż w krajach o najwyższej adopcji e-administracji, gdzie była ona „symboliczna” - podano. Z danych wynika, że podobne luki, jak w Polsce, między wsią a miastem wystąpiły m.in. w Bułgarii, Grecji czy na Węgrzech.

Jak wskazał instytut, kolejny czynnik, który mógł mieć wpływ na wynik Polski, to niski odsetek najstarszych Polaków korzystających z e-administracji. W naszym kraju z administracji publicznej przez internet korzystało w 2025 r. 82 proc. osób w wieku 25-34 lata, 70 proc. w wieku 45-54 lata, 51 proc. w wieku 55-64 lata i „tylko” 28 proc. w wieku 65-74 lata - podano.

Zobacz również: Ministerstwo ostrzega: Brak adresu do e-Doręczeń może sparaliżować urzędy

Dla porównania w Danii w grupie 65-75 lata z e-administracji skorzystało 97 proc. osób, w Holandii - 95 proc., a w Szwecji - 91 proc. Natomiast w Bułgarii i Rumunii, które zamykają zestawienie - było to po 8 proc.

- Przedstawione wyniki wskazują, że relatywnie niski poziom korzystania z e-administracji w Polsce nie jest wyłącznie kwestią ogólnej cyfryzacji usług publicznych - podsumował PIE. Zdaniem instytutu poprawa wyniku Polski wymaga działań, które zwiększą dostępność i użyteczność e-usług poza dużymi ośrodkami oraz obniżą próg wejścia dla grup o niższej skłonności do korzystania z kanału cyfrowego – przede wszystkim osób starszych i mieszkańców wsi.