Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Online z tatą, online z mamą

Gdy dziecko i rodzic zamieszkują daleko od siebie, niejednokrotnie to dzięki rozmowom telefonicznym i spotkaniom zdalnym mogą tworzyć ze sobą bliskość. Najlepiej byłoby, gdyby rodzicom udało się w zgodzie ustalić dokładne zasady, na jakich kontakty te odbywają się. W praktyce zdarza się, że powstają spory na tym tle. Pomocne mogą być precyzyjne ustalenia.

dziewczyna telefon nastolatka
Źródło: iStock

Jakub mieszka w Gdańsku, natomiast jego córka Anna mieszka na stałe w Kielcach. Anna ma dziesięć lat i pochodzi z nieformalnego związku Jakuba i Barbary. Jakub od kilku lat przeprowadził się na północ Polski, gdzie objął dobrze płatną posadę. Nie jest w stanie często przyjeżdzać do córki, ale w miarę możliwości widuje się z nią w co drugi lub trzeci weekend. Czasami jednak nie jest w stanie odwiedzać córki, gdyż regularnie odbywa podróże służbowe do Niemiec. Gdy ojciec spędza czas z córką, starają się wykorzystać go aktywnie: jeżdząc na rowerach lub układając puzzle.

Jakub, bez względu na to, czy przebywa w Gdańsku czy jest w Niemczech, zazwyczaj co drugi dzień kontaktuje się z Anną albo przez telefon albo za pośrednictwem internetu. Zdalne rozmowy z włączonymi kamerkami sprawiają im dużo przyjemności. Czasami jednak poprzestają na wysyłaniu wiadomości tekstowych. Anna niejednokrotnie podczas rozmów z ojcem prosi go o pomoc przy zadaniach z matematyki i ćwiczy z nim mówienie po niemiecku. Rodzice Anny zgodnie ustalili, że to Jakub poświęci córce więcej czasu w czasie wakacji, skoro na co dzień nie widuje się z dzieckiem. W lipcu i na początku sierpnia Anna spędza czas na półkoloniach w Gdańsku, więc mieszka wówczas z ojcem. Wtedy kontaktuje się z matką Barbarą za pośrednictwem internetu.

Przepisy o kontaktach z dzieckiem

Jak wynika z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego kontakty stanowią zarówno prawo, jak i obowiązek. Przysługują bez względu na to, czy rodzicowi przysługuje władza rodzicielska nad dzieckiem. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Szczególnie gdy rodzic i dziecko mieszkają daleko od siebie ten ostatni sposób może okazać się dobrym rozwiązaniem do stałego budowania relacji. Wszystko zależy od tego, co jest korzystne dla dziecka - od jego wieku, stopnia rozwoju i stanu zdrowia.

Rodzice mogą ustalić zakres spotkań sami, korzystając z pomocy mediatora albo kierując sprawę do sądu. Optymalnie jest, jeśli uda im się wypracować porozumienie w zgodzie, uwzględniając to, że czasem może zdarzyć się potrzeba skorygowania wcześniejszych ustaleń i dopasowania harmonogramu do zmieniających się okoliczności.

- W praktyce spraw rodzinnych, gdy dziecko mieszka daleko od jednego z rodziców (np. w innym mieście albo za granicą), sądy bardzo często regulują kontakty w sposób „mieszany”, czyli: rzadsze, ale dłuższe kontakty osobiste, oraz regularne kontakty zdalne: telefoniczne, przez komunikatory wideo, wiadomości itd. Podstawą jest zawsze dobro dziecka i realne możliwości organizacyjne rodziców. Jak zwykle wygląda to w praktyce? Przy dużej odległości sądy często odchodzą od modelu: „co drugi weekend od piątku do niedzieli”, bo bywa to niewykonalne logistycznie i męczące dla dziecka. Zamiast tego ustala się np.: część ferii zimowych, połowę wakacji, święta naprzemiennie, długie weekendy, pojedyncze weekendy raz w miesiącu lub rzadziej, a pomiędzy nimi stały kontakt online - wskazuje dr Aleksandra Kluczewska, adwokat prowadząca kancelarię adwokacką w Olkuszu i Krakowie.

Jak zaznacza sędzia Anna Begier z Sądu Rejonowego we Wrześni, przewodnicząca Zespołu ds Prawa Cywilnego Iustitii, nie ma sztywnych reguł regulowania kontaktów, gdy dziecko i rodzic mieszkają daleko od siebie.

- Wszystko zależy od potrzeb dziecka, jego wieku oraz możliwości logistycznych i czasowych związanych z pracą rodzica. Kontakty osobiste są oczywiście rzadsze niż raz na dwa tygodnie, ale dłuższe, po kilka dni do tygodnia - na co wykorzystywane są dni wolne od nauki szkolnej, a w przypadku dzieci przedszkolnych - np. tydzień raz na dwa miesiące - zauważa sędzia Begier.

 

Wideorozmowy z rodzicem

- Kontakty w trybie wideorozmowy poprzez popularne komunikatory reguluje się bardzo często. Ich częstotliwość zależy od potrzeb dziecka i innych form kontaktów - czasem to raz na tydzień, czasem codziennie pół godziny. Oczywiście i co do wykonania takich kontaktów bywają spory, co do przestrzegania godzin, kosztów, a nawet kwestii technicznych związanych z zasięgiem i jakością - podkreśla sędzia Anna Begier. 

Również mecenas Kluczewska podkreśla, że kontakty online są w praktyce bardzo częste

- Sądy coraz częściej wpisują je wprost do postanowień lub ugód. Przykładowo: w każdą środę i niedzielę od 19:00 do 19:30 rozmowa wideo, codzienny kontakt telefoniczny o ustalonej porze, możliwość swobodnego kontaktu przez komunikatory. Najczęściej używa się: WhatsApp, Messenger, FaceTime, Teams, Zoom. Sąd może bardzo konkretnie określić: dni, godziny, czas trwania, obowiązek zapewnienia dziecku odpowiedniego sprzętu i prywatności. Z mojej zawodowej praktyki wynika, że niezwykle istotna jest precyzja zapisów. W sprawach „na odległość” warto unikać ogólników typu: „rodzic może kontaktować się telefonicznie”. Lepiej: dokładnie określić godziny, sposób połączenia, kto organizuje transport, kto kupuje bilety, miejsce odbioru dziecka, podział kosztów podróży. To później ogranicza konflikty i problemy z egzekwowaniem kontaktów - podkreśla dr Aleksandra Kluczewska.

- Zdarza się często, że rodzic, któremu przysługuje prawo do kontaktów, kupuje dziecku telefon i opłaca abonament - dodaje sędzia Begier.

 

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego