Niewłaściwie odśnieżone drogi i chodniki mogą powodować zarówno szkody w mieniu, jak i zdrowiu. To zimowa rzeczywistość w wielu miejscach w Polsce.

- Mamy kilka grup szkód, które są najczęściej zgłaszane zimą. Najliczniejszą są złamania spowodowane brakiem należytego utrzymania czystości i porządku na chodniku. Zazwyczaj są to złamania nogi, ręki, w skrajnych przypadkach - złamania kręgosłupa. Często zgłaszanymi kontuzjami są też zwichnięcia, stłuczenia, oraz urazy spowodowane spadającymi z dachów soplami lub bryłami śniegu – mówi Michał Kawecki, kierownik Zespołu Ubezpieczeń Korporacyjnych w Saltus Ubezpieczenia.

Często zgłaszane są szkody związane z uszkodzeniem mienia, takie jak zawalenie się balkonów, dachów czy altan wskutek zalegającego śniegu, a także uszkodzenie elementów elewacji przez spadające sople oraz śnieg.

- Kolejną grupą szkód są te związane z uszkodzeniem pojazdów, jak zarysowania lakieru przez piasek i sól z pługów, zniszczenia spowodowane przez spadający lód albo uderzenia pługów. Do tego dochodzą jeszcze kolizje wywołane śliską nawierzchnią lub złą przyczepnością, o co też można obwinić gminę - podaje Michał Kawecki. 

Przeczytaj także:  Niełatwa droga do odszkodowania za upadek na śliskim chodniku

 

Ważna jest suma gwarancyjna w polisie OC gminy

W Polsce jest prawie 2500 gmin. Jak wskazuje Krzysztof Pilc, koordynator ds. underwritingu z Zespołu Underwritingu Ubezpieczeń OC i Transportowychh w PZU, ubezpieczenie OC z tytułu prowadzonej działalności i posiadanego mienia ma charakter dobrowolny, jednak zdecydowana większość gmin posiada ochronę w tym zakresie.

- Dobrą praktyką niektórych gmin, zarządców dróg, jest umieszczenie na swych stronach internetowych informacji o danych zakładu ubezpieczeń, który świadczy ochronę w zakresie OC. Taka informacja pozwala poszkodowanemu zgłosić szkodę bezpośrednio do ubezpieczyciela, co skróci czas rozpatrywania roszczeń – uważa Mariusz Sadowski, radca prawny, Eventum Kancelaria Prawna.

Nie każde ubezpieczenie zapewnia jednak odpowiednią ochronę.

- Istotny jest nie sam fakt posiadania polis, ale ich zakres, w tym adekwatność sum ubezpieczenia i sum gwarancyjnych, pozwalających na możliwie pełną kompensację poniesionych strat czy pokrycie roszczeń osób trzecich. A z tym bywa różnie – mówi Katarzyna Czerepowicka, broker, specjalista ds. likwidacji szkód w EIB SA.

Określenie sumy gwarancyjnej w OC działalności jednostki samorządu terytorialnego na niskim poziomie może doprowadzić do jej wyczerpania nawet wskutek jednego poważnego zdarzenia.

- Dzieje się tak zwłaszcza, gdy mamy do czynienia ze szkodami osobowymi, czyli utratą zdrowia lub życia. Odszkodowania z tego tytułu są często znacząco wyższe niż w przypadku szkód materialnych. W niektórych przypadkach muszą też być wypłacane przez wiele lat, np. w formie renty dla osób, które doznały trwałej utraty pełnej sprawności funkcjonowania. Do takich zdarzeń może dojść choćby na nieodśnieżonym chodniku – tłumaczy Katarzyna Czerepowicka.

Gmina posiadająca ubezpieczenie OC przekazuje poszkodowanemu numer polisy i poszkodowany może zgłosić roszczenie przez przeznaczoną do tego stronę internetową ubezpieczyciela lub przez infolinię.

Sprawdź też w LEX: Czy gmina ma obowiązek wypłaty odszkodowania za szkody wyrządzone przez bezdomnego psa? >

 

Trzeba udowodnić winę

Generalnie gmina ponosi odpowiedzialność cywilną na zasadach ogólnych, tj. wówczas gdy ponosi winę za szkodę. Ciężar udowodnienia zarówno winy, jak i rozmiarów szkody, leży po stronie poszkodowanego.

W kontekście winy gminy znaczenie ma to, że obowiązek zachowania nawierzchni chodnika w stanie bezpiecznym dla poruszających się po niej osób nie polega na starannym działaniu, ale zapewnieniu skuteczności tych działań poprzez trwałe usunięcie z niej przeszkód i innych czynników powodujących trudności w poruszaniu się danym chodnikiem (wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu, z 28 marca 2013 r., sygn. akt I C56/13).

Aby skutecznie domagać się odszkodowania za szkodę powstałą na nieodśnieżonym chodniku, nie wystarczy jedynie udowodnić, że doszło do niej na danym terenie.

- Niezbędne jest także wykazanie, że konkretna osoba przez swoje zawinione zaniedbanie doprowadziła do jej zaistnienia. Inne wymogi staranności stawiane będą jednak właścicielom prywatnych posesji znajdujących się przy chodniku, a inne profesjonalnym zarządcom drogi. Ci ostatni powinni działać ze starannością profesjonalisty, przy uwzględnieniu faktu dysponowania sprzętem i zasobami ludzkimi, pozwalającymi na zniwelowanie skutków zimy – tłumaczy Albert Demidowski, dyrektor Departamentu Odszkodowań, Votum Odszkodowania.

 

Jaki czas reakcji zarządcy?

Nawet jednak w przypadku zawodowców kwestia wykazania zawinienia bywa wątpliwa.

- Nie sposób wymagać, aby śliskość chodnika została zniwelowana w czasie trwających opadów śniegu, czy od razu po ich ustaniu. Byłoby to fizycznie niemożliwe. Każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie, a wykazanie winy nie może budzić wątpliwości. Często w takich sprawach występują trudności dowodowe, ponieważ bardzo rzadko na miejscu wypadku interwencję podejmuje policja czy straż miejska – mówi Albert Demidowski.

Sprawdź w LEX: Kto jest odpowiedzialny za utrzymanie czystości chodników położonych przy drodze powiatowej? >

Dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię, zwraca uwagę na to, że główną osią sporu jest czas reakcji na zmianę pogody, faktyczna możliwość przeciwdziałania negatywnym następstwom. Zwłaszcza chodzi tutaj o marznący deszcz - jest sporo orzeczeń mówiących, że zarządca nie może realnie, na bieżąco, usuwać jego skutków. Natomiast znajdziemy też kilka, które wymagają od zarządcy wręcz nadnaturalnych działań, czyniąc jego odpowiedzialność niemal absolutną. Spory dotyczą też adekwatności podjętych działań - czy wystarczy odśnieżyć raz dziennie, czy dwa, czy może co godzinę.

W takich sprawach przydaje się dokumentacja fotograficzna, ale na tym nie koniec.

- Przykładowe dokumenty i wyjaśnienia związane ze szkodą przy np. poślizgnięciu, to oświadczenie poszkodowanego, oświadczenia świadków zdarzenia, jeżeli są znani, zdjęcia lub szkice miejsca zdarzenia. To także dokumenty medyczne dotyczące stanu zdrowia po wypadku, faktury i paragony dokumentujące koszty poniesione w związku ze zdarzeniem – mówi Katarzyna Tomankiewicz, Claims Team Manager w Leadenhall Insurance.

Sprawdź też w LEX: Czy na właścicielu nieruchomości przylegającej do drogi publicznej ciąży obowiązek utrzymania chodnika w czystości w przypadku, gdy droga i chodnik są własnością dróg krajowych, a właściciele mieszkają w kamienicy? >

 

Gdy poszkodowany nosi nieodpowiednie buty

Odszkodowanie jest obniżane, jeśli poszkodowany przyczyni się do szkody. Nasz czytelnik zwrócił w tym kontekście uwagę na noszenie zimą nieodpowiedniego obuwia. Kamil Szpyt zaważa, że nieodpowiednie obuwie jest jednym z najczęstszych podstaw podnoszenia zarzutu przyczynienia przez zarządcę nieruchomości (nie tylko w przypadku chodników, ale również klatek schodowych). W szczególności wskazuje się tutaj na noszenie przez kobiety butów na wysokim obcasie. Dodatkowym argumentem może być fakt, że poszkodowany wiedział, że należy włożyć zimowe obuwie, ponieważ opady śniegu zaczęły się jeszcze przed jego wyjściem z domu lub wręcz trwały od kilku dni.

Zdaniem Katarzyny Tomankiewicz brak odpowiedniego, a więc adekwatnego do pogody, obuwia w warunkach miejskich, na publicznym chodniku, nie zostanie uznane za przyczynienie się do szkody. Piesi nie mają obowiązku posiadania zimowego obuwia w czasie zimy lub okresów z oblodzeniem i śniegiem na chodnikach.

Zdaniem mec. Sadowskiego w sprawach o upadki na śliskich nawierzchniach argument „niewłaściwego obuwia” bywa nadużywany jako prosty pretekst do obniżenia odpowiedzialności. Analiza orzecznictwa, w tym wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie I ACa 1163/15 z dnia 3 czerwca 2016 r., pokazuje jednak wyraźnie, że sam fakt rodzaju obuwia nie przesądza o przyczynieniu poszkodowanego. Sąd Apelacyjny przypomniał, że art. 362 k.c. może być zastosowany dopiero wtedy, gdy zachowanie poszkodowanego: było współprzyczyną powstania albo zwiększenia szkody, pozostawało w normalnym (adekwatnym) związku przyczynowym ze szkodą.

Nie wystarcza zatem jakiekolwiek (nawet logicznie brzmiące) powiązanie pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a wypadkiem. Związek ten musi być realny, a nie hipotetyczny, i na tyle prawdopodobny, by można było przyjąć, że bez tego zachowania szkoda by nie powstała albo byłaby mniejsza. Obuwie musi realnie zwiększać ryzyko, a nie wydawać się niewłaściwe. W tej sprawie sąd I instancji uznał, że powódka przyczyniła się do szkody, ponieważ miała na sobie „nieodpowiednie” obuwie.

Po oględzinach ustalono jednak, że były to: skórzane kozaki, na płaskiej podeszwie, z bieżnikiem. Sąd Apelacyjny wprost wskazał, że takie obuwie w realiach miejskich jest typowe i adekwatne do warunków zimowych. Sam fakt, że nie była to specjalistyczna podeszwa antypoślizgowa, nie oznacza automatycznie przyczynienia.

Zobacz też procedurę w LEX: Postępowanie w sprawie z powództwa o zapłatę w razie uzasadnionego zarzutu pozwanego, że poszkodowany powód przyczynił się do powstania szkody (art. 362 k.c.) >

 

Cena promocyjna: 224.1 zł

|

Cena regularna: 249 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 174.3 zł