Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe (LP) to rozbudowana instytucja, w skład której wchodzą dyrekcja generalna, dyrekcje regionalne, nadleśnictwa (430 nadleśnictw, które prowadzą samodzielną gospodarkę leśną, opartą na planie urządzenia lasu) i inne jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. Głównym źródłem przychodów przedsiębiorstwa jest sprzedaż drewna. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że przychody z tego tytułu w ostatnich latach to ok. 9-13 miliardów złotych, zyski na poziomie 764 - 986 mln zł.

- Oczywistym jest, że poziom sprzedaży drewna należy powiązać z nadmierną eksploatacją i niszczeniem dróg gminnych i powiatowych, które nie są przystosowane do ruchu pojazdami „transportu ciężkiego” i „ponadgabarytowego” wykorzystywanymi w przewozie drewna i maszyn leśnych. Koniecznym jest ustalenie powszechnie obowiązujących zasad partycypowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego w kosztach remontów i modernizacji tych dróg – wskazują członkowie Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych (OPOS) skupiającego 11 związków JST.

 

Jak Lasy dokładają się do dróg

Zgodnie z art. 58 b ustawy z 28 września 1991 r. o lasach, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych co roku wpłaca na rzecz Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg równowartość 2 proc. przychodów uzyskanych ze sprzedaży drewna.  Ustawa daje także Dyrektorowi Generalnemu Lasów Państwowych możliwość przeznaczenia na utrzymanie infrastruktury drogowej określonych środków z zasobów funduszu leśnego. Zdaniem OPOS obowiązujące przepisy nie gwarantują celowego i bieżącego zaspokojenia niezbędnych potrzeb samorządów. Apeluje więc o zmiany legislacyjne w zakresie:

- Przyznanie dofinansowania wymaga zachowania długotrwałej i skomplikowanej procedury, zaangażowania wielu komórek organizacyjnych Lasów Państwowych różnych szczebli, począwszy od nadleśnictw aż do podejmującego ostateczną decyzję Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych i oceny skomplikowanych i niejasnych kryteriów – piszą samorządowcy.

Przeczytaj także: Trzy razy do kasy – samorządy chcą odblokować inwestycje społeczne w lasach

 

Rozjeżdżane drogi, drenowane budżety

Stanowisko OPOS odnośnie zwiększenia udziału Lasów Państwowych w utrzymaniu dróg nie jest pierwszym w tej sprawie. Problem podnosiło też Zrzeszenie Gmin Województwa Lubuskiego. Szymon Naglik, wójt gminy Gubin (najbardziej zalesionej gminy w woj. lubuskim) przyznaje, że drogi gminne są intensywnie wykorzystywane przez Lasy Państwowe.

- Potrzeby finansowe są monstrualne, a środków finansowych nie ma. Fundusz leśny to mały ułamek całej układanki. Przychody Lasów ze sprzedaży drewna są ogromne, tymczasem na ten rok z Rządowego Funduszu Dróg, do którego trafia 2 proc. ze sprzedaży drewna przez Lasy, przeznaczono 60 mln zł dla całego województwa lubuskiego, po połowie dla powiatów i dla 70- 80 gmin. Są pewnie algorytmy, według których te pieniądze się dzieli, ale my - lubuskie, które wkłada do budżetu najwięcej ze sprzedaży drewna, tak naprawdę otrzymujemy najmniej - mówi Szymon Naglik.

Wójt Gubina podkreśla, że zarządzanie funduszem leśnym odbywa się z poziomu centrali w Warszawie, a to nie jest dobre rozwiązanie.

- Wnioskowaliśmy, aby pieniądze, które są w funduszu leśnym wygenerowane przez nadleśnictwa z województwa lubuskiego, były zarządzane z poziomu regionalnej dyrekcji, aby zatrzymać transfer tych środków. Nie jesteśmy mocno gospodarczo rozwiniętym rejonem, czujemy się drenowani. Nasza infrastruktura jest w coraz bardziej opłakanym stanie. Wiele dróg pamięta „Niemca”, inne  wczesnego Gierka i Gomułkę. Nie poradzimy sobie bez dofinansowania – podkreśla Szymon Naglik. Wskazuje, że problemem jest też stawka podatku, które Lasy Państwowe płacą od posiadanych gruntów-  niewspółmiernie niska z innymi podatkami odprowadzanymi na rzecz gminy przez innych przedsiębiorców.

- Dobry przykład wskazał Ryszard Skonieczek, wójt gminy Lubrza. W tej gminie lasy stanową pond 60 procent powierzchni. Lasy Państwowe odprowadzają do budżetu gminy około 400 tys. zł podatku za zajmowany grunt, tymczasem przedsiębiorca, który prowadzi ośrodek wczasowy nad jeziorem płaci podatku 100 tysięcy – podaje przykład wójt gminy Gubin.

Zobacz szkolenie online w LEX: Budowa i przebudowa dróg w porównaniu przepisów prawa budowlanego i specustawy drogowej >

 

Loco las, czyli nie my...

Lesistość gminy Bytnica to ok. 80 procent. Pozyskanie drewna w tej gminie jest bardzo duże, zniszczenia spowodowane transportem drewna - również.

- Lasy Państwowe nigdy nie pozwolą na to, żeby ktoś powiedział, że to one zniszczyły drogę, bo one sprzedają drewno „loco las”, czyli w miejscu jego zgromadzenia po wycince w lesie. Umowy na przewóz drewna podpisują już zakłady przetwórstwa, które kupiły od lasów drewno  – tłumaczy Sebastian Bartczak, wójt gminy Bytnica. Dodaje, że właściciele samochodów, które wożą drewno mają zarejestrowane firmy np. w Poznaniu czy Wrocławiu. Gmina Bytnica nie ma udziału w podatku od środków transportu, a lokalnych przedsiębiorców zajmujących się transportem jest mało. Choć współpracę z Lasami Państwowymi wójt ocenia bardzo dobrze, to mankamentem kontaktów jest to, że decyzje ostateczne podejmowane są w Warszawie, a nie w Regionalnej Dyrekcja Lasów Państwowych w Zielonej Górze, która dobrze zna lokalne realia.

- Dwukrotnie udało nam się pozyskać środki, których możliwość pozyskania daje zarządzenie dyrektora lasów państwowych w sprawie udziału Lasów Państwowych we wspólnych przedsięwzięciach drogowych mających związek z gospodarką leśną. Wniosków składaliśmy kilkanaście. Składa się je do nadleśnictw, a nie od urzędów wojewódzkich, jak w przypadku Funduszu Dróg. Niestety mniej klarowna, bardziej uznaniowa jest struktura oceny tych naszych wniosków – uważa Bartczak.

W jego opinii, rząd czy instytucje związane z Lasami przy przyznawaniu środków powinny wziąć uwagę lesistość gmin, która wiąże się z ilością pozyskanego drewna i obciążeniem transportu.

- Wiemy, że las to skarb, ale zostaje nam 20 proc. gruntów budowalnych, rolnych i inwestycyjnych. Lesistość jest ograniczeniem w rozwoju gminy. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży drewna powinny w jakiś sposób do nas wracać i niwelować straty zawiązane z transportem – uważa wójt Bytnicy.

 

OPOS wskazuje co zmienić

Zdaniem OPOS aby zapewnić prawidłowe i celowe wykorzystanie środków funduszu leśnego w części przeznaczonej na tworzenie infrastruktury niezbędnej do prowadzenia gospodarki leśnej, czyli na finansowanie (dofinansowywane) remontów dróg lokalnych, gminnych i powiatowych zasadnym jest:

 - scedowanie uprawnień do podejmowania decyzji w zakresie udzielenia dofinasowania na szczebel niższy tj. do Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych,

  • uzależnienie wysokości środków funduszu leśnego w części planowanej na dofinasowanie utrzymania dróg a przeznaczonych na dany region, od wielkości obszaru, na którym prowadzona jest gospodarka leśna (powierzchnia zalesienia) oraz od wysokości dochodów uzyskanych przez Lasy Państwowe ze sprzedaży drewna w danym regionie,
  • uzależnienie dofinasowania z funduszu leśnego od stanu dróg gminnych i powiatowych narażonych na wzmożony ruch ciężkiego transportu wywożącego drewno,
  • określenie mierzalnych wskaźników, które powinny decydować o podziale środków, np.: długość dróg gminnych/powiatowych obciążonych ruchem transportu drewna, natężenie ruchu ciężkiego, udział powierzchni lasów w ogólnej powierzchni gminy/powiatu.
  • zmiana zasad ustalania wysokości środków z funduszu leśnego przeznaczonych na udział Lasów Państwowych w kosztach utrzymania dróg, poprzez wprowadzenie zmian w ustawie o Lasach Państwowych i wprowadzenie konkretnego zapisu, nakazującego obowiązkowe (a nie dobrowolne) przeznaczanie określonej części dochodu funduszu leśnego na utrzymanie i remonty dróg powiatowych i gminnych (w tym wewnętrznych w gminach), przyjmując jako wskaźnik ustalania wysokości dofinasowania wielkość obszaru zalesionego i dochód ze sprzedaży drewna w danym regionie.

Czytaj też w LEX: Drogi leśne jako szczególny rodzaj gruntów leśnych >

 

Nowość

Cena promocyjna: 269 zł

|

Cena regularna: 269 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 188.3 zł