W wyborach w 2010 roku partia wprowadziła do Rady Miasta Poznania siedem osób, w tym roku, według PiS, ten wynik będzie lepszy przynajmniej o dwa mandaty. Na listach, poza obecnymi radnymi miejskimi, znaleźli się lokalni liderzy, przedstawiciele świata nauki i kultury.

„Sytuacja, że logo PiS w Poznaniu nie jest popularne powoli się zmienia. Istnieją analizy, według których gwałtownie rośnie popularność Prawa i Sprawiedliwości w zachodniej Polsce. Mamy nadzieję, że ta fala dotarła i do Poznania” – podkreślił Dziuba na konferencji prasowej.

Szef klubu radnych PiS Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że kandydaci partii na listach wyborczych odzwierciedlają „nowy pomysł na miasto”. „Postawiliśmy na szereg osób nowych, by wnieść energię do poznańskiej rady miasta. Stawiamy na kobiety. +Jedynki+ mają trzy panie, w sumie wystawiamy 33 kandydatki” – powiedział.

Według Dziuby Poznań ma szanse na zmianę władzy, a dotyczy to zwłaszcza rządzącego miastem od 1998 roku Ryszarda Grobelnego.

„On nigdy nie miał tak wielkiego elektoratu negatywnego jak obecnie. PO w zasadzie popiera Grobelnego, wystawiając mało rozpoznawalnego kandydata (Jacka Jaśkowiaka). Platforma Obywatelska miała w Poznaniu przez minione lata rzeczywiście dość liczny elektorat, co budziło nasze zdziwienie, jednak on topnieje, co pokażą najbliższe wybory” – uważa Dziuba.

We wrześniu PiS zaprezentowało swój program dla Poznania. Partia zapowiada wyrwanie miasta z marazmu, działania zachęcające do osiedlania się w Poznaniu i stworzenie ze stolicy Wielkopolski „obywatelskiej metropolii”.

Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada. Wybierzemy w nich blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich, a także prawie 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. (PAP)