Rosyjska gazeta przypomniała, że Cukanow z dużą przewagą nad konkurentami wygrał prawybory gubernatorskie w partii Jedna Rosja. Oczekuje się, że formacja ta w poniedziałek na regionalnej konferencji w Kaliningradzie oficjalnie zgłosi jego kandydaturę.

Wybory gubernatorskie w obwodzie kaliningradzkim odbędą się 13 września, w ustawowym wspólnym dniu głosowania dla całej Federacji Rosyjskiej. Kadencja Cukanowa upływa 28 września.

Na czele obwodu kaliningradzkiego stoi on od 2010 roku. Jego poprzednik Gieorgij Boss stracił stanowisko po wielotysięcznych demonstracjach w Kaliningradzie.

We wtorek Cukanowa w swojej rezydencji w Nowo-Ogariowie pod Moskwą przyjął Putin. "Ma pan wszelkie podstawy, by stanąć do wyborów i poprosić mieszkańców obwodu o mandat na kontynuowanie pracy, którą pan tam prowadzi. Życzę powodzenia" - oświadczył prezydent. Putin zauważył zarazem, że w kierowanym przez Cukanowa regionie "jest bardzo wiele nierozwiązanych problemów". "Wszelako dynamika jest pozytywna" - ocenił.

Bezpośrednio po spotkaniu służba prasowa Kremla podała, że Cukanow podał się do dymisji i że prezydent ją przyjął, powierzając mu jednocześnie pełnienie obowiązków gubernatora do czasu wyborów. W środę komunikat ten wycofała, a sekretarz prasowy prezydenta FR Dmitrij Pieskow oświadczył, że jego publikacja była skutkiem "błędu technicznego".

Procedura dymisji gubernatora z jednoczesnym powołaniem zainteresowanego na p.o. gubernatora jest przez Kreml stosowana w wypadku liderów regionów, którzy mają realne szanse na wygranie przyspieszonych wyborów, co ma zapewnić im silniejszy mandat. Obecni przywódcy regionów zostali wybrani przez regionalne parlamenty spośród kandydatów wskazanych przez prezydenta. Procedurę tę zastosowano już w kilkudziesięciu regionach.

Zdaniem lokalnego politologa Solomona Ginzburga, stawiając na Cukanowa, Kreml wybiera dla obwodu kaliningradzkiego inercyjny scenariusz rozwoju - bez wstrząsów i przełomów. W ocenie Ginzburga urzędującemu gubernatorowi nie zaszkodzi nawet niedawny skandal w Bałtijsku, gdzie Jedna Rosja poniosła klęskę w wyborach do rady rejonowej, nie uzyskując ani jednego mandatu.

(PAP)