I choć wyrok o usunięciu takich tabliczek dot. tylko dolnośląskiego Wołowa, to jest też zielonym światłem dla psiarzy w całym kraju.

Miłośnicy psów mogą, powołując się na powyższe orzeczenia, w różnych gminach starać się o stwierdzenie nieważności regulaminów z takimi zakazami – mówi sędzia Mirosława Rozbicka-Ostrowska z WSA we Wrocławiu. Jak dodaje, jeśli gminy nie zareagują albo odmówią, pozostaje droga sądowo-administracyjna. (PAP)