Minister w Kancelarii Prezydenta Irena Wóycicka po zakończonym spotkaniu prezydenta z przedstawicielami OPZZ powiedziała dziennikarzom, że prezydent zawiadomił związkowców, iż analizy dotyczące konstytucyjności ustawy dobiegają końca. „W najbliższym czasie można oczekiwać decyzji pana prezydenta, co do tej ustawy” - powiedziała.
Wóycicka mówiła też, że Komorowski wysłuchał argumentów OPZZ, którzy zwracali uwagę, że nie samo podniesienie wieku emerytalnego, ale brak dobrej komunikacji, krótki okresu konsultacji społecznych i nierozwiązywania problemów szczegółowych, które dotyczą poszczególnych grup zatrudnionych jest podstawowym problemem, który powoduje, że OPZZ jest przeciwny tej ustawie.
„Pewną konfuzją jest fakt, że OPZZ ogłosił na jutro demonstrację. (...) Polska to jest kraj wolny, każdy może demonstrować. Wydaje mi się, że w tej chwili demonstracje, to taki element prześcigania się central związkowych, kto głośnie i ostrzej będzie demonstrować” - oceniła.
Dodała, że prezydent Komorowski oczekuje, że uda się rozmawiać ze związkowcami. „Pan prezydent oczekuje, że siądziemy razem do stołu ze związkowcami i będziemy dyskutować o tym, co można zrobić, aby poprawić kondycję pracy w Polsce, ale przede wszystkim, aby starsi ludzie czuli się w pracy bezpieczni, mogli dłużej pracować (…). Jest cały obszar zagadnień, które są dla związków zawodowych ważne, istotne i pan prezydent jest otwarty na debatę, dyskusję na ten temat” - podkreśliła.
W piątek szef OPZZ zwrócił się w liście do prezydenta Komorowskiego z prośbą o spotkanie. Tego samego dnia Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Komorowski spotka się z Guzem.
Podczas spotkania z prezydentem związkowcy z OPZZ przedstawili swoje stanowisko ws. ustawy oraz problemów zabezpieczenia społecznego pracowników. Chodzi m.in. o związkowy projekt ustawy umożliwiającej przechodzenie na emeryturę kobiet po 35 latach pracy i mężczyzn po 40 latach pracy.
Przyjęta przez Sejm ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewiduje, że od 2013 r. wiek emerytalny będzie wzrastał o trzy miesiące każdego roku. Tym samym mężczyźni osiągną docelowy wiek emerytalny (67 lat) w 2020 r., a kobiety - w 2040 r.
Nowe regulacje przewidują też możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę. Prawo do takiego świadczenia miałyby kobiety w wieku 62 lat, z co najmniej 35-letnim stażem ubezpieczeniowym (obejmującym okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy ukończyli 65 lat i mają co najmniej 40 lat stażu ubezpieczeniowego.
Częściowa emerytura stanowiłaby 50 proc. pełnej kwoty emerytury z FUS.
Ustawa emerytalna w ubiegły czwartek trafiła do podpisu prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji. (PAP)